Europejskie giełdy rozpoczęły sesje od spadków, co wiąże się z wyraźnym pogorszeniem nastrojów inwestorów amerykańskich oraz przeceną na giełdzie w Tokio.
Spadki kursów kontynuują akcje spółek z branży telekomunikacyjnej. W dół poszła cena papierów czwartego w Europie producenta sprzętu telekomunikacyjnego, francuskiego Alcatela. We Frankfurcie tanieją papiery Siemensa. W dół poszedł kurs holenderskiego Philips Electronics. Ponownie spada cena udziałów Nokii.
Po spadku cen ropy na NYMEX, tanieją akcje europejskich spółek naftowych, m.in. BP i Shell Transport & Trading.
Trwa seria pesymistycznych wypowiedzi przedstawicieli biznesu na temat możliwości poprawy koniunktury gospodarczej w tym roku. Po ostatnich sceptycznych ocenach sformułowanych m.in. przez prezesa Deutsche Banku, podobną opinię przedstawił prezes koncernu chemicznego BASF Jurgen Strube, który powiedział, że nie widzi możliwości wyraźnej poprawy tempa wzrostu gospodarczego w rozpoczynającym się roku.
W Londynie o blisko 10 proc. spadła cena papierów EMI, jednego z największych koncernów muzycznych. Spółka zapowiedziała, że jej zysk w roku rozrachunkowym, kończącym się w marcu, będzie niższy niż oczekuje rynek.
MD