Europa rozpoczęła tydzień od spadków

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2002-09-09 21:18

Zbliżające się rocznica ataków terrorystycznych i wojna w Iraku sparaliżowały popyt na Starym Kontynencie. Indeksom nie pomogło także zakończenie sesji, które miało miejsce, gdy za oceanem przeważały spadki.

Do najgorszych inwestycji ponownie należał France Telecom. Rynek prognozuje, że ewentualne odwołania prezesa operatora ułatwi zwiększenie kapitału o przynajmniej 10 mld USD. Możliwa emisja papierów przeceniła telekom aż o 9 proc. Podobnie spadła wartość Orange, mobilnego ramienia FT, której rekomendację obniżył J.P.Morgan. Na pozostałych parkietach także najsłabsze były telekomy. Wyjątkiem okazała się szwedzka Telia. Inwestorzy dobrze przyjęli plany redukcji zatrudnienia i manewrów księgowych w spółce.

Marsz w gorę powstrzymała w końcu cena ropy. To osłabiło kursy koncernów naftowych. Tracili udziałowcy BP, TotalFinaElf, Shella i Royal Dutch Petroleum. Bardzo złe nastroje panowały w branży półprzewodników. Bank Salomon Smith Barney wydał kilka negatywnych rekomendacji. Jedna z nich dotyczyła francusko-włoskiego STMicroelectronics, którego cena spadła o 9 proc.

Wtorek na rynku europejskim należeć będzie do Nokii. W oczekiwaniu na dane finansowe fińskiej spółki, jej kurs stracił ponad 1 proc., chociaż bank Morgan Stanley podniósł dla niej rekomendację.

ONO