Większość europejskich giełd zakończyła tydzień umiarkowanymi wzrostami. Przez większą cześć sesji na rynkach dominował popyt, co wiązało się z ostatnim umocnieniem się dolara wobec euro, ale pod koniec notowań niepokój wywołało osłabienie na rynkach amerykańskich. Na zamknięciu wzrosty indeksów były już tylko symboliczne, na giełdzie we Frankfurcie DAX kończył dzień niewielkim spadkiem.
W piątek kolejną sesję z rzędu drożały akcje Philips Electronics. Holenderski koncern aż jedną trzecią przychodów generuje na amerykańskim rynku. Inwestorzy oczekują, że same różnice kursowe wpłyną na poprawę wyników spółki.
W dobrych nastrojach kończyli tydzień akcjonariusze Nokii. Potentat rynku komórek prawie jedną piątą przychodów ze sprzedaży osiąga w USA. Akcje spółki zyskały w ciągu tygodnia ponad 8 proc. wartości. Były liderami wzrostu wśród europejskich blue chipów notowanych w ramach średniej Dow Jones Stoxx 50.
Podniesienie prognozy sprzedaży i marży zysku w trzecim kwartale przez Intela wywołało popyt na akcje europejskich spółek branży półprzewodnikowej. Wyraźnie podrożały akcje STMicroelectronics, Infineon Technologies i ASML.
Po stronie spadków znalazły się w piątek papiery Deutsche Telekom. Powodem były obawy o wyniki należącego do niego operatora komórkowego T-Mobile. Wywołała je wiadomość o wyraźnym spadku EBITDA konkurującego z nim E-Plus Mobilfunk, należącego do holenderskiego telekomu KPN.
Akcje KPN drożały wyraźnie prawie przez całą sesję, co wiązało się z podniesieniem przez spółkę prognozy tegorocznych wyników. Pod koniec popyt na jej akcje spadł. Ostatecznie drożały na zamknięciu zaledwie o pół procenta.
Spadła cena papierów Metro Group, jednej z największych niemieckich sieci handlu detalicznego. Powodem jest wycofanie się konsorcjum amerykańskich banków i funduszy z rywalizacji o kupno nieruchomości spółki.
MD