Ostatnie informacje dotyczące WorldCom, drugiego co do wielkości operatora telefonii międzystrefowej w USA załamały indeksy europejskie. Spółka zwolniła dyrektora finansowego, gdy odkryto, że w ciągu ostatnich pięciu kwartałów błędnie zaksięgowano blisko 4 mld dolarów wydatków. Europejskie indeksy spadły już na początku środowych sesji o ponad 4 proc. Najsłabszy był frankfurcki DAX, którego przecena sięgała nawet 6 proc., co jest równoznaczne ze spadkiem poniżej poziomu 4 tys. punktów. Jednak w trakcie sesji nastroje uległy uspokojeniu, jednak nie na tyle aby odrobić wcześniejsze straty. Akcje Deutsche Telekom straciły na wartości 10 proc., a handel akcjami Vivendi Universal i France Telecom został wstrzymany z powodu nadmiernej podaży. O 15 proc. przeceniono akcje producenta sprzętu telekomunikacyjnego Alcatel, który przedstawił nowy plan restrukturyzacji, aby dodatkowo ograniczyć koszty. Poza walorami technologicznymi, inwestorzy wyprzedawali również akcje banków, które mogą ucierpieć z efekcie upadku World Com. Mocno zniżkował kurs Lloyds, Paribas oraz hiszpańskiego Santander Central Hispano. SG