Europejczycy lubią zachorować

RB
opublikowano: 22-01-2009, 00:00

Pracownicy na Starym Kontynencie coraz chętniej sięgają po L4. W 2008 r. każdy z zatrudnionych był na chorobowym średnio ponad 7 dni.

Pracownicy na Starym Kontynencie coraz chętniej sięgają po L4. W 2008 r. każdy z zatrudnionych był na chorobowym średnio ponad 7 dni.

W ubiegłym roku średni poziom absencji na jednego pracownika wyniósł 7,4 dnia. Najwyższy był w Bułgarii, a najniższy w Turcji — wynika z najnowszego raportu "Pan-European Health and Benefits Report" przygotowanego przez firmę analityczną Mercer.

Raport przygotowano na podstawie badań w prawie 800 firmach z 24 krajów Europy, w tym Polski.

— Firmy szukają możliwości redukcji kosztów, tymczasem wielu z nich nie udaje się skutecznie zarządzać poziomem absencji pracowników z uwagi na brak odpowiednich danych — mówi Maciej Glajcher, konsultant Merceru.

Według raportu, aż 21 proc. badanych firm przyznaje, że nie ma dostępu do odpowiednich danych dotyczących poziomu, powodów oraz kosztów zawiązanych z absencją pracowników.

Firmy, którym udało się zbadać przyczyny nieobecności, podają, że były to najczęściej schorzenia układu mięśniowo-szkieletowego, stres i choroby związane z psychiką oraz stany rakowe.

Polscy pracownicy wypadają raczej blado pod względem pojawiania się w pracy —znaleźliśmy się na piątym miejscu od końca. Każdy z zatrudnionych wziął przeciętnie 9,7 dnia wolnego. Zdaniem ankietowanych pracodawców, liczba zwolnień w Polsce zwiększyła się w ciągu roku o 30 proc. Za nami znalazły się Norwegia, Czechy, Portugalia i absolutny rekordzista — Bułgaria. Tam średnio w ubiegłym roku każdy pracownik migał się od pracy przez 22 dni.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: RB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu