Europejczycy wolą inwestować w GSM

Magdalena Kozmana
01-12-1998, 00:00

Europejczycy wolą inwestować w GSM

Już za 8 lat 60 procent rozmów w Europie przejmą komórki

ROZWÓJ SIECI: Za pięć lat operatorzy sieci GSM będą posiadali w Polsce 6,2 mln abonentów, w tym czasie liczba osób korzystających z systemów analogowych zmniejszy się trzykrotnie (na zdjęciu: Tadeusz Kubiak — Era, Władysław Bartoszewicz — Plus, Marek Józefiak — Centertel). fot. Marcin Wegner, Jacek Bardadyn

Telefonia stacjonarna coraz bardziej traci swoją rynkową pozycję na rzecz telefonii komórkowej. Holenderski bank ABN Amro przewiduje, że w 2007 roku 60 proc. rozmów będzie dokonywane za pomocą aparatów bezprzewodowych.

Operatorzy telefonii komórkowej uprawiają agresywny marketing, oferowane przez nich aparaty są coraz tańsze, a taryfy niewiele droższe niż w połączeniach tradycyjnych. Efekt jest taki, że telefony bezprzewodowe w zawrotnym tempie zaczęły wypierać stacjonarne.

Europejski szał

Gorączka zakupu telefonów komórkowych obserwowana jest w każdej części świata, jednak rynek europejski rozwija się bardziej żywiołowo od innych. W 1997 roku bezprzewodowe telefony posiadało 14,4 proc. Europejczyków, w tym roku już 18 proc. W Skandynawii telefonia komórkowa wyparła właściwie stacjonarną. Na 5 mln Finów około 2,5 mln posiada już przenośny aparat telefoniczny, w Szwecji ma go 43 proc. społeczeństwa, w Norwegii — 40 proc., w Danii — 29 proc. Polska na tym tle może wypaść dość szaro, ponieważ zaledwie 4 proc. rodaków rozmawia za pośrednictwem komórek. Rynek nad Wisłą rozwija się jednak bardzo szybko i według przewidywań francuskiego banku Paribas, wskaźnik penetracji rynkowej telefonii bezprzewodowej wyniesie za sześć lat około 27 proc., czyli tyle, ile wynosi obecnie we Włoszech.

Analitycy z Salomon Smith Barney oceniają, że wskaźnik ten osiągnie w końcu wieku w Europie 36 proc. Paribas posuwa się dalej przewidując, że w 2007 roku ponad połowa Europejczyków stanie się abonentami telefonii komórkowej.

Spadające ceny

Czy jest jakaś górna granica tych przewidywań? Co miesiąc przybywa na świecie 5 mln nowych abonentów. Na początku przyszłego tysiąclecia ich liczba osiągnie prawdopodobnie 1 mld. Tymczasem operatorzy telefonii mobilnej nie ustają w promowaniu swoich usług, marząc o wyparciu tradycyjnych połączeń. Już teraz w kilku miejscach Europy (np. w Londynie, Helsinkach, Kopenhadze, Sztokholmie) różnica cen połączeń tradycyjnych i GSM nie przekracza 5 proc. Opłaty za rozmowy będą nieustannie spadały, europejskie taryfy są bowiem zawyżone. W Stanach Zjednoczonych np. połączenia stacjonarne są dwa razy tańsze. Deregulacja rynku telefonicznego zakłada ich ciągłe obniżanie, operatorzy komórkowi muszą za tym nadążyć.

Gorsza jakość

O wyparciu telefonii stacjonarnej nie może być na razie mowy. Użytkownicy telefonów mobilnych narzekają na jakość dźwięku, który jest o wiele gorszy niż w przypadku tradycyjnych połączeń. Nowi operatorzy koncentrują się przede wszystkim na rozszerzeniu zasięgu, jakość stawiając dopiero na drugim miejscu. Ich inwestycje w ulepszanie usług są niewielkie w porównaniu z funduszami przeznaczanymi na rozwój i ulepszanie sieci telefonicznej przez operatorów stacjonarnych.

Natomiast już w 2000 roku, według przewidywań Nokii, telefony komórkowe z możliwością podłączenia do Internetu wyprą z rynku przenośne komputery.

Jedynym zagrożeniem dla tej szybko rozwijającej się gałęzi przemysłu jest wpływ fal elektromagnetycznych emitowanych przez telefony bezprzewodowe na zdrowie człowieka.

— Przez 10 lat prowadzilismy badania nad telefonami mobilnymi i jesteśmy całkowicie przekonani o ich bezpieczeństwie —mówi Jorma Ollila, dyrektor zarządzający w Nokii.

Tymczasem pracownicy firmy używają słuchawek do rozmów, by jak najdalej od siebie trzymać aparat komórkowy.

ROSNĄCA POPULARNOŚĆ: W tym roku 87 mln Europejczyków będzie posiadało telefony komórkowe, w Polsce ma je już 1,66 mln osób.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Kozmana

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Europejczycy wolą inwestować w GSM