Wtorek na większości zachodnioeuropejskich rynków akcji upływa na obronie cen przed spadkami. Indeksy giełd we Frankfurcie i w Paryżu notują niewielkie wzrosty, traci tylko indeks w Londynie.
Wzrostowi sprzyja wczorajsze ustanowienie kolejnego – piątego z rzędu – rekordu notowań na Wall Street. W popołudniowej części sesji, indeks rynku niemieckiego DAX zyskuje około 0,8 proc., a CAC 40 w Paryżu rośnie o blisko 0,15 proc. Porannego spadku nie udało się póki co odrobić indeksowi FT SE na giełdzie londyńskiej. Strata jest jednak symboliczna i wynosi 0,07 proc.
Inwestorzy czekają na publikację ostatecznych danych o wzroście amerykańskiego PKB w III kwartale. Prognozy analityków nie przewidują zmiany w stosunku do danych wstępnych, które mówiły o 8,2-proc. wzroście. Jak było naprawdę inwestorzy dowiedzą się o godzinie 14.30. Drugim wydarzeniem wartym wspomnienia będzie publikacja raportu Uniwersytetu Michigan o grudniowym indeksie nastrojów. Prognoza mówi o wzroście z 89,6 do 91 pkt.
Akcje Arcelora, największego na świecie producenta stali rosną około 0,5 proc. po tym jak pomiędzy nim a China's Baosteel i Nippon Steel zawiązana został spółka, która dostarczać będzie surowiec na potrzeby chińskiego przemysłu motoryzacyjnego. Zupełnie odwrotnie zareagowali akcjonariusze Royal Dutch/Shell na wieść o wejściu w biznes z amerykańską Sempra Energy. Zbudują one w Meksyku terminal gazowy. Przedsięwzięcie pochłonie około 600 mln USD. Akcje Shella potaniały dziś o 1,2 proc.