LONDYN (Reuters) - Euro straciło we wtorek ćwierć centa wobec dolara i spadło do najniższego od sześciu miesięcy poziomu wobec amerykańskiej waluty. Przyczynili się do tego europejscy politycy, którzy swoimi wypowiedziami oddali możliwość interwencji.
Belgijski minister finansów Didier Reynders, który w poniedziałek przewodniczył spotkaniu ministrów finansów strefy euro powiedział, że obecny kurs euro nie jest powodem do niepokojów
Austriacki minister Karl-Heinz Grasser stwierdził, że nie widzi obecnie powodów do interwnecji.
"Te komentarze sugerują, że interwencji na razie nie będzie i to skłoniło rynek do sprzedawania euro" - powiedział Nick Stamenkovic, analityk w banku Nomura International w Londynie.
"Ryzyko polega na tym, że euro spadnie teraz do najniższego poziomu w historii i wtedy dojdzie do interwencji" - dodał.
Za euro płacono odpowiednio 84,20 centa oraz 100,38 jena.
Dolar umocnił się także wobec jena. Powodem był spadek tokijskiego indeksu giełdowego Nikkei i nadal kiepskie perspektywy gospodarcze Japonii.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))