Inwestorzy oczekują na publikację w tym tygodniu danych o inflacji w USA i eurolandzie oraz decyzje banków centralnych. Rynek stawia na przerwę w zacieśnianiu polityki monetarnej w USA i podwyżkę stóp o 25 pkt. bazowych przez Europejski Bank Centralny. Nastroje na europejskich rynkach akcji w poniedziałek były dobre również dlatego, że na giełdach w USA kontynuowany był w pierwszej części poniedziałkowej sesji wzrost, który wyniósł S&P500 na koniec ubiegłego tygodnia najwyżej od 10 miesięcy i w obszar „rynku byka”.

Popyt przeważał w 11 z 19 głównych segmentach rynku akcji. Najmocniej drożały spółki dóbr osobistego użytku (1,1 proc.), technologiczne (1,2 proc.) i motoryzacyjne (1,4 proc.). Najmocniej taniały spółki surowcowe (-1,1 proc.), nieruchomości i naftowe (po -1,3 proc.).
Wśród największych europejskich giełd, najmocniej rosła w poniedziałek ta we Frankfurcie. DAX zyskał 0,9 proc. Rosły kursy 33 z 40 niemieckich blue chipów. Najmocniej drożały akcje Adidasa (5,5 proc.). Analitycy Bernstein podwyższyli jego rekomendację do „lepiej niż rynek” wskazując, że producent obuwia i odzieży sportowej skorzysta z powrotu influencerów w Chinach, a także przeniesienia się gwiazdy futbolu Lionela Messiego do amerykańskiego Interu Miami.
W Paryżu CAC40 kończył sesję wzrostem o 0,5 proc. Drożały akcje 25 z 40 spółek z indeksu. Największą zwyżkę kursu notował Teleperformance (3,9 proc.) z branży BPO. W Londynie FTSE100 rósł na zamknięciu o 0,1 proc.
