Przez cały dzień na europejskim rynku akcji utrzymywała się przewaga popytu. Największa była w momencie rozpoczęcia sesji w USA. Pogorszenie nastrojów na Wall Street spowodowane przez kolejne słabe dane makro oraz zapowiedź prezydenta Donalda Trumpa rychłego wprowadzenia ceł na leki i półprzewodniki wzmogło również podaż na europejskich giełdach. Nie zdołała ona jednak zniwelować całej wcześniejszej zdobyczy punktowej.
Wśród najmocniej drożejących europejskich spółek było brytyjskie Diageo. Producent markowych alkoholi przekonał inwestorów zapowiedzią utrzymania poziomu rocznej sprzedaży i znaczącej redukcji kosztów, pozwalających osłabić negatywny wpływ ceł w USA na jego wyniki. Gorzej notowane były we wtorek europejskie banki, które dzień wcześniej drożały najmocniej. Wśród najbardziej taniejących spółek ze Stoxx Europe 600 znalazły się m.in. Commerzbank (-6,0 proc.) i Santander Bank Polska (-2,7 proc.).
Popyt przeważał w 15 z 19 głównych segmentach rynku. Najmocniej drożały spółki motoryzacyjne (1,3 proc.), spożywcze (1,2 proc.) i chemiczne (0,85 proc.). Najmocniej taniały spółki dóbr osobistych (-0,4 proc.), użyteczności publicznej (-0,35 proc.) i banki (-0,3 proc.).
Giełda we Frankfurcie zakończyła sesję wzrostem DAX o 0,4 proc. W Paryżu CAC40 stracił 0,14 proc. choć drożała większość z 40 wchodzących w jego skład spółek. W Londynie FTSE100 zyskał prawie 0,2 proc.
