Na europejskim rynku akcji zgasł optymizm z ubiegłego tygodnia wywołany podwyższeniem limitu zadłużenia w USA i wiadomością o spadku inflacji w strefie euro najniżej od lutego ubiegłego roku. Przyczyniła się do tego m.in. szefowa Europejskiego Banku Centralnego. Christine Lagarde powiedziała w poniedziałek podczas spotkania z europarlamentarzystami, że nie ma jednoznacznych dowodów minięcia szczytu inflacji bazowej. Odebrano to jako potwierdzenie dalszych podwyżek stóp procentowych. Nastrojów inwestorów nie poprawił także Morgan Stanley, który w najnowszym raporcie wskazał możliwość 10 proc. korekty europejskiego rynku akcji do jesieni.

Podaż przeważała w 16 z 19 głównych segmentach europejskiego rynku akcji. Najmocniej taniały spółki dostarczające dobra codziennego użytku (-1,0 proc.), handlu detalicznego (-1,1 proc.) i turystyczno-wypoczynkowe (-1,3 proc.). Jako jedyne przed spadkiem obroniły się segmenty ochrony zdrowia (0,0 proc.), motoryzacyjny (0,2 proc.) i telekomunikacyjny (0,4 proc.).
Spośród największych europejskich giełd, najmocniej spadła w Paryżu. CAC40 stracił prawie 1 proc. Spadły kursy 33 z 40 spółek z indeksu. Najmocniej taniały akcje Pernod Ricard (-2,5 proc.) z branży alkoholi i napojów.
