Mimo złych informacji jakie napłynęły z Deutsche Banku inwestorzy spekulują o bliskim końcu kryzysu w sektorze finansowym. Wzięciem cieszą się również walory producentów chipów po doniesieniach o prawdopodobnym wzroście cen układów scalonych.
W poniedziałek europejskie parkiety zakończyły najgorszy od co najmniej 1987 r. pierwszy kwartał roku. Benchmarkowy indeks Stoxx600 stracił w tym okresie aż 16 proc.
Deutsche Bank, największa niemiecka instytucja bankowa, poinformował o konieczności utworzenia w I kwartale odpisów z tytułu strat poniesionych na amerykańskim rynku kredytowym o wartości około 2,5 mld EUR. Większą uwagę gracze zwrócili jednak na UBS, szwajcarskiego potentata finansowego. Bank, który spośród europejskich instytucji najmocniej ucierpiał na amerykańskich „hipotekach” podwyższy kapitały o 15 mld USD i zmieni prezesa. W reakcji, kurs UBS poszybował o ponad 6 proc.
Na tokijskiej giełdzie rano mocno drożały papiery Elpida Memory. Japoński producent pamięci komputerowych zamierza w tym miesiącu podnieść ceny o 20 proc. co tłumaczy zarówno wzrostem popytu, jak i spadkiem poziomu zapasów. To zachęciło inwestorów na Starym Kontynencie do zakupu akcji europejskich konkurentów z niemieckiem Infineonem na czele.
Udany dzień mają też posiadacze akcji Unilevera. Analitycy Deutsche Banku
podnieśli rekomendację dla akcji jednego z największych na świecie konglomeratu
z „trzymaj” do „kupuj”.