Tym razem u podstaw przeceny legły obawy związane z kondycją gospodarek chińskiej i strefy euro. W obu przypadkach czwartkowe odczyty okazały się mocno niepokojące. W Państwie Środka indeks PMI dla przemysłu opadł do najniższego poziomu od ostatniego listopada i znajdując się poniżej poziomu 50 pkt. sygnalizuje kurczenie się gospodarki.
Z kolei w eurolandzie negatywne odczyty dotyczyły zarówno wskaźnika PMI, jak i nowych zamówień w przemyśle. Stronę podażową wspierała dodatkowo zniżkująca wycena kontraktów terminowych na indeksy amerykańskich giełd, a następnie spadkowy handel na rynku kasowym Wall Street.
Jak zwykle w przypadku obaw o globalną gospodarkę, doszło do przeceny na rynku surowcowym, co z kolei przełożyło się na notowania spółek wydobywczych i paliwowych.
Ten sektor był najgorszym z grona 19 branż wchodzących w skład indeksu Stoxx600. O ponad 3 proc. zniżkowały wyceny takich gigantów jak Glencore czy ArcelorMittal.
Co warte podkreślenia, na tle spadającego rynku bardo dobrze prezentowały się w czwartek papiery Hermes International, francuskiego producenta torebek i walizek z wyższej półki cenowej. Spółka zawdzięczała aprecjację kursu lepszym niż oczekiwali analitycy zyskom i dodatkowej dywidendzie dla udziałowców.
Wzięciem cieszyły się także walory Laxness, niemieckiego przedstawiciela sektora chemicznego. Kurs zyskiwała nawet około 7 proc. , notując najwyższą dynamikę od dwóch miesięcy. Również w tym przypadku to zasługa wyników kwartalnych przebijających prognozy specjalistów.
Ostatecznie, na finiszu czwartkowej sesji londyński indeks FTSE100 tracił 0,79 proc., paryski CAC40 zniżkował o 1,56 proc. zaś frankfurcki DAX spadał o 1,27 proc.