Tydzień na europejskich giełdach rozpoczął się od dramatycznych spadków. To reakcja na fatalny przebieg piątkowej sesji w USA i niepewność związaną z Irakiem. Najsłabsze są spółki ubezpieczeniowe i nieoczekiwanie koncerny naftowe.
Przecena francuskiej grupy Scor była tak znaczne, że musiano zawiesić handel tym papierem. Ubezpieczyciel, planujący zwiększenie kapitałów o 400 mln EUR, dołączył do kilku spółek z branży, które chcą przeprowadzić emisję akcji. Kurs Axa spada o 7 proc., Fortisu o 8 proc., a Munich Re o 5 proc. Jeszcze słabsza jest szwedzka Skandia, która zamierza wzmocnić swą amerykańską gałąź kwotą 225 mln USD.
Słabe są też banki. Niemiecki Commerzbank traci 6 proc., bo nie jest w stanie podać prognoz na cały rok i zapowiada redukcje zatrudnienia.
W Paryżu, który jest dzisiaj najsłabszym parkietem Europy, mocno tanieje Vivendi Universal. Pod znakiem zapytania staje sprzedaż australijskiemu News Corp. akcji włoskiej telewizji Telepiu. Transakcja miała rozpocząć plan pozbywanie się 12 mld EUR aktywów francuskiego koncernu.
Mimo ciągle drożejącej ropy, o średnio 3 proc. spada wycena koncernów naftowych. Shell traci nawet po informacji o zgodzie władz amerykańskich na przejęcie Pennzoil-Quaker State, producenta oleju napędowego.
Do wyjątków na rynku należą papiery Munchesteru United. Chluba piłkarskiej Anglii poprawiła zysk roczny o 48 proc.
ONO