Po fatalnym początku notowań europejskie giełdy zdołały odrobić straty. Nieoczekiwanie poprawiła się sytuacja w sektorze telekomunikacyjnym. Na plusie jest już kurs fińskiej Nokii, która była jednym z powodów porannych spadków.
Optymizm inwestorów wywołały wzrosty na rynku terminowym za oceanem. Możliwe więc, że USA z jednodniowym opóźnieniem zareaguje na cięcie stóp przez Fed.
Akcje Nokii, największego producenta telefonów komórkowych, odrobiły 3-proc. stratę z początku notowań. Fińska firma zwolni 1 tys. pracowników w dziale zajmującym się budową szybkich sieci dla telefonii mobilnej.
Poprawiła się sytuacja na giełdzie paryskiej, chociaż wskaźnik czerwcowych nastrojów w biznesie okazał się najgorszy od 2 lat.
Nadal pikują w dół ceny akcji spółek naftowych. Powodem jest znaczna obniżka rynkowych cen ropy. Po ok. 4 proc. tracą już udziałowcy British Petroleum, Shell T&T, Royal Dutch Shell i Total Fina Elf.
ONO