Europejskie indeksy rozczarowały

  • Przemysław Kwiecień
opublikowano: 23-02-2012, 08:22

Tylko minimalna poprawa koniunktury w przemyśle strefy euro i wyraźne pogorszenie w usługach – taki obraz rysują opublikowane wczoraj wstępne wskaźniki PMI za luty – najważniejsze miary koniunktury w zachodniej Europie. W kombinacji z innymi czynnikami może być do pretekst do zasłużonej większej korekty na rynkach akcji i na rynku złotego.

PMI studzą optymizm

Styczniowe indeksy PMI były tak dobre, że aż niewiarygodne. Po nieśmiałym odbiciu w grudniu, styczeń przyniósł wyraźny wzrost indeksów aktywności w przemyśle i usługach – szczególnie w Niemczech, zastępując perspektywę recesji perspektywą ożywienia gospodarczego. Indeksy za luty tej perspektywy nie negują, jednak stawiają przy niej znak zapytania, jednocześnie dając do zrozumienia, że ewentualne ożywienie będzie wyboiste.

Dane są idealnym pretekstem do większej korekty, mimo, iż historycznie reakcja rynków na europejskie indeksy PMI była mała. Jednak jednocześnie w ostatnich tygodniach wpływ na wycenę na wielu rynkach (np. złotego) miała premia za ryzyko na europejskim rynku obligacji. Ze względu (między innymi, gdyż pomogły także inne czynniki, jak działania EBC) na poprawę sytuacji gospodarczej w strefie, ta premia mocno spadła (w przypadku Włoch o blisko 200 bp w ciągu miesiąca!) i wobec słabszych danych oraz rosnących cen ropy inwestorzy mogą zadać sobie pytanie, czy ruch ten nie był zbyt duży.

Azja kupi mniej ropy z Iranu

Okazuje się, że wbrew wcześniejszym oczekiwaniom, nie tylko Europa ograniczy import irańskiej ropy. Rządy Japonii i Indii wywierają presję na swoje rafinerie aby ograniczyły import irańskiej ropy, dzięki czemu firmy z tych krajów mogłyby uniknąć amerykańskich sankcji. Import irańskiej ropy chce też ograniczyć trzeci największy producent paliw w Chinach. To oznacza, że sankcje mają większe szanse powodzenia i mogą zmusić władze Iranu do ustępstw. Jednakże w międzyczasie azjatyckie firmy będą musiały kupić ropę gdzie indziej, a to wywiera pozytywny wpływ na ceny. W rezultacie wczoraj cena baryłki Brent – pomimo gorszych danych makro i ogólnego pogorszenia nastrojów – wzrosła do 123 USD.

Na wykresach:

Eurostoxx50 (kontrakty) – rynek został zatrzymany przez poziom 2550 pkt., który niejednokrotnie już odgrywał istotne znaczenie. Zwrot spod tego poziomu zwiększa szansę na zasłużoną korektę w kierunku linii trendu, przebiegającej obecnie na wysokości 2250 pkt.

EURUSD – Na wykresie tygodniowym cały czas widzimy walkę pod oporem utworzonym przez potencjalną linię szyi ogromnej formacji RGR, jednak przedłużająca się próba, która nie przynosi zamierzonych efektów, może skończyć się mocnym cofnięciem; na wykresie H1 widzimy natomiast, iż dzisiejsze otwarcie w Europie przynosi wybicie górą z formacji trójkąta, co może oznaczać, że byki chcą spróbować raz jeszcze

OIL (Brent) – pomimo pogorszenia nastrojów, ceny ropy rosną w najlepsze; celem rynku mogą być ubiegłoroczne maksima, czyli poziom 126,75 USD

W kalendarzu – Ifo w Niemczech, rynek pracy w USA, sprzedaż w Polsce

Czwartek przynosi kolejne ciekawe publikacje makroekonomiczne. W Niemczech opublikowany będzie indeks Ifo (10.00, konsensus 108,8 pkt.), który będzie interesującą konfrontacją z relatywnie słabymi PMI. Jednocześnie w Polsce poznamy dane o sprzedaży detalicznej (nasza prognoza to +15,5% R/R). Popołudniu tygodniowe dane o nowych bezrobotnych w USA (14.30, konsensus 354 tys.), które w ostatnim czasie bardzo pozytywnie zaskakiwały.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: dr Przemysław Kwiecień Główny Ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.

Polecane