Europejskie rynki tracą piątą sesję z rzędu

KNS, MarketWatch
opublikowano: 2009-07-08 14:05

Środowa sesja na Starym Kontynencie rozpoczęła się od spadków. Takiej reakcji należało się spodziewać po ponad 2-proc. spadku na parkiecie w USA.

Inwestorzy obawiają się, że Stany Zjednoczone mogą potrzebować drugiego pakietu stymulacyjnego, a ożywienie w największej gospodarce nastąpi później niż prognozowano. Amerykańskie kontrakty wróżą "płaskie" rozpoczęcie sesji.
W godzinach południowych atmosferę poprawiły dzisiejsze dane gospodarcze. Inwestorów pozytywnie zaskoczyła produkcja przemysłowa w Niemczech, która wyniosła w maju 3,7 proc. m/m wobec oczekiwań rynku na poziomie 0,5 proc. m/m.

Na europejskich parkietach tracą głównie spółki finansowe i paliwowe. Gracze obawiają się, że ożywienie w gospodarkach nastąpi później niż początkowo sądzono. Obydwa sektory są ściśle związane z cyklami gospodarczymi.
Akcje Credit Suisse tracą 1 proc., ING zniżkuje o 3 proc., a paliwowe spółki z Respol (-1,5 proc.) i Tullow Oil (-1 proc.) pomagają w obniżce pozostałych spółek z sektorów.

Zdaniem Davida Hussey’a, prezesa w europejskim pionie MFC Global Investment Management, na rynku panuje duża niepewność odnośnie do tempa ożywienia gospodarczego. Rynek będzie dryfować w trendzie bocznym dopóki nie poznamy informacji, w jakim kierunku idzie trend.

Kontrakty na amerykańskie indeksy akcji wróżą neutralny start. Liczba wniosków o kredyty hipoteczne w USA wzrosła o 10,9 proc., przy ubiegłotygodniowym spadku o ok. 18 proc.

We wtorek akcje amerykańskie osiągnęły dwumiesięczne minimum. Inwestorzy cały czas pamiętają ostatnią publikację słabych danych z rynku pracy. Dalsze gigantyczne cięcia miejsc pracy nie wróżą szybkiemu ożywieniu największej gospodarki świata.

Po sesji w USA swoimi wynikami pochwali się Alcoa. Światowy gigant zapowiadał trzecią z rzędu stratę kwartalną.

W środę cena ropy spadła o 72 centy do 62,21 USD.