Exalo powierci nie tylko dla spółki matki

Spółka zależna PGNiG planuje ofertę publiczną i wyjście z usługami za granicę. Tymczasem w kraju rodzi się konkurencja

Czy gazu z łupków mamy w Polsce dużo czy mało, czy wydobycie będzie opłacalne czy nie? Dla firm świadczących usługi wiertnicze nie ma to w zasadzie znaczenia. Wierceń i tak będzie dużo. Znaczenie mają natomiast plany firm, które otrzymały koncesje poszukiwawcze od Ministerstwa Środowiska. A te dają nadzieję na zyski. Z deklaracji składanych resortowi wynika, że w latach 2013-17 firmy przeprowadzą w Polsce 306 odwiertów, z czego 123 to odwierty obowiązkowe, wynikające ze zobowiązań koncesyjnych. Najwięcej, bo aż 96, zadeklarowało PGNiG. Z tego 13, pilotażowych, zostanie przeprowadzonych w tym roku (patrz wykres).

Wychodzą na rynek

Nic dziwnego, że PGNiG postanowiło wypuścić na szerokie wody swój biznes wiertniczy. Wczoraj gazowa grupa zaprezentowała plany spółki zależnej PGNiG Poszukiwania, która właśnie przybrała nową nazwę — Exalo Drilling („ex” od angielskiego exploration lub extraction, a „alo” od łacińskiego wspomagać). Spółka powstała z konsolidacji pięciu spółek poszukiwawczych, funkcjonujących osobno, choć wszystkie w grupie PGNiG. — Do końca pierwszego półrocza Exalo powinno być gotowe do debiutu na giełdzie — zapowiada Grażyna Piotrowska- Oliwa, prezes PGNiG.

Plan ambitny, bo prospekt nie został jeszcze złożony w Komisji Nadzoru Finansowego, ale właściciel jest dobrej myśli. O wielkości potencjalnej oferty publicznej przedstawiciele PGNiG nie chcą na razie mówić. Zapewniają, że zatrudnili już doradcę, a pieniądze Exalo przeznaczy na zakup maszyn. Ile i jakich? Tego na razie nie ujawnia.

Tymczasem jesienią zeszłego roku zarząd PGNiG szacował, że Exalo potrzebuje na rozwój około 1-1,2 mld zł. Teraz Exalo, które specjalizuje się w usługach wiertniczych na lądzie oraz usługach serwisowych, ma 50 urządzeń wiertniczych oraz kilkadziesiąt jednostek sprzętu serwisowego. Czuje się silne w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, ze względu na bliskość geograficzną klientów. Na razie 70-80 proc. przychodów i tak osiąga w Polsce (czyli pracując dla spółki matki), ale docelowo połowa sprzedaży ma być osiągana za granicą (czyli poza grupą PGNiG). W 2011 r. przychody Exalo, sumujące proforma pięć połączonych spółek, wyniosły ok. 1,2 mld zł.

— Zeszły rok był nieco trudniejszy — mówi jedynie Piotr Truszkowski, prezes Exalo, pytany o przychody w 2012 r. Zysków grupa nie ujawnia — zarząd zapewnia jednak, że poszczególne spółki są rentowne.

Konkurencja nie śpi

Naturalnie grupa PGNiG nie jest jedyną, która wietrzy interes w sektorze usług wiertniczych dla sektora łupkowego. Konkurencja już jest na rynku i też ma plany.

— Na pewno nie będziemy konkurować z największymi, typu Halliburton. Tym bardziej że oni nie schylą się po każde zlecenie — zauważa Piotr Truszkowski. Exalo będzie jednak konkurować choćby z warszawskim Przedsiębiorstwem Robót Wiertniczych i Górniczych (PRWiG), które przed rokiem pozyskało inwestora — Sanplast, czyli producenta kabin prysznicowych. Firma nie ogłaszała jeszcze planów, ale można przypuszczać, że wsparcie nowego właściciela podkarmiło jej ambicje.

— Będziemy inwestować — uciął nasze pytania Józef Mil, prezes PRWiG. Konkurencją jest też United Oilfield Services (UOS), czyli start-up uruchomiony w Polsce przez Dennisa McKee, amerykańskiego przedsiębiorcę, który przez trzydzieści lat działał w branży łupkowej w Stanach Zjednoczonych. Do inwestycji w UOS namówił fundusz private equity Enterprise Investors, sprowadził do Polski specjalnie zaprojektowane maszyny i… stara się o zlecenia. Na razie bez sukcesu. Przetarg na prace w Lubocinie (koncesja PGNiG) wygrał Halliburton, a w Syczynie (koncesja PKN Orlen) popracuje Schlumberger. Będą jednak kolejne.

OKIEM EKSPERTA

Jest rynek na wiercenia

MATEUSZ KONIECZNY

menedżer w PwC

Na obecnym stadium poszukiwań gazu ze złóż niekonwencjonalnych niezbędne jest wykonanie dużej liczby odwiertów. Dopiero one, po osiągnięciu pewnej masy krytycznej, pozwolą ocenić perspektywy komercyjnego wydobycia. Jednak niezależnie od tego, czy gazu ze złóż niekonwencjonalnych ostatecznie będzie dużo czy mało, rynek na usługi wiertnicze i serwisowe w Polsce jest i będzie. Przecież niezależnie od sukcesu poszukiwań gazu z łupków, PGNiG będzie kontynuować działania w obszarze złóż konwencjonalnych. To, czy spółka Exalo pozyska zlecenia z rynku, zależeć będzie od efektów jej konkurencji z globalnymi graczami. Oni już rozpoczęli ekspansję w Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu