Exbud pobudził popyt na papiery Poligrafii

Artur Sulejewski
opublikowano: 1999-12-07 00:00

Exbud pobudził popyt na papiery Poligrafii

Do najchętniej kupowanych przez inwestorów na poniedziałkowej sesji papierów należały akcje Poligrafii. Kurs walorów kieleckiego przedsiębiorstwa podskoczył o 9,6 proc., osiągając poziom 12,55 zł — najwyższy w okresie ostatnich 52 tygodni. Przewaga popytu była na tyle duża, że przy nazwie spółki pojawiła się redukcja kupna. Papiery Poligrafii zwróciły uwagę graczy giełdowych za sprawą głównego akcjonariusza spółki — Exbudu posiadającego 55,21-proc. udział w kapitale akcyjnym.

STRATEGIA największego krajowego holdingu budowlanego przewiduje skupienie się na podstawowej działalności. W rezultacie Exbud postanowił wyprzedawać udziały w spółkach, których profil działalności nie jest związany bezpośrednio z budownictwem. Do inwestorów dotarła informacja, że firma kierowana przez Witolda Zaraskę ma zamiar sprzedać posiadany pakiet akcji Poligrafii podmiotowi zależnemu od Baring Central European Fund. Wezwanie ma zostać ogłoszone jeszcze w tym roku. Zaproponowana w nim cena ma być nie niższa niż 13 zł.

— Silny inwestor finansowy to bardzo dobre rozwiązanie dla spółki. Oczekujemy, że udostępni środki na dalszy rozwój firmy, zwiększy naszą bazę poligraficzną, bo nowoczesny park maszynowy już posiadamy — mówi Helena Tarłowska-Bronkowska, członek zarządu Poligrafii.

POLIGRAFIA to jedna z lepszych spółek, w których Exbud posiada swoje udziały. Od kilku lat firma stale poprawia wyniki finansowe. W 1995 roku jej sprzedaż wyniosła 24,5 mln zł. Na koniec ubiegłego roku wzrosła prawie do 61,5 mln zł. Zysk netto podniósł się w tym czasie z niespełna 0,79 do ponad 5,9 mln zł. Po trzech kwartałach 1999 roku wyniki te wynoszą odpowiednio 57,1 oraz prawie 4,9 mln zł. Tegoroczne całoroczne plany zarządu spółki przewidują 72 mln zł (przychodów) oraz 7 mln zł (wynik finansowy). Kierownictwo firmy jeszcze nigdy się nie pomyliło i plany finansowe były zawsze realizowane. W parze z wynikami rośnie udział spółki na rodzimym rynku usług poligraficznych. W 1997 roku wynosił on 2,7 proc. Rok później przekroczył 3,5 proc.

— Konkurencja nie śpi i jest coraz aktywniejsza. Mimo wszystko uważam, że powinniśmy na koniec 1999 roku utrzymać naszą pozycję na rynku. Dokładne dane statystyczne będą znane w połowie przyszłego roku — uważa Helena Tarłowska-Bronkowska.