Niska inflacja to dodatkowy czynnik wspomagający rozwój po korzyściach płynących ze wzrostu zatrudnienia i pozytywnego wpływu niższych cen ropy, napisano w opracowaniu.
Zdaniem Petera Spencera, głównego doradcy ekonomicznego EY Item Club, rynki finansowe zdają się być przygotowane do dalszych problemów związanych z Grecją. W jego opinii, potencjalnym negatywnym bodźcem może być słaby rząd i referendum unijne.
Grecka tragedia nie doszła jeszcze do finału, ale europejskie banki i inwestorzy wydają się być przygotowani na „niekontrolowane” rozwiązania. Złagodniały też obawy związane z Ukrainą i Rosją, więc nie należy oczekiwać z tej strony wstrząsów dla brytyjskiej gospodarki – wyjaśnia Spencer.
Prognozowana dynamika jest nieco niższa niż zakładała pierwotna projekcja na poziomie 2,9 proc. Z kolei z 2,9 do 3,0 proc. podwyższono oczekiwania na rok 2016.
EY Item Club spodziewa się, że ożywienie w Eurolandzie zwiększy wymianę handlową. To powinno pozwolić brytyjskiemu eksportowi wzrosnąć w bieżącym roku o 5,9 proc. zaś w przyszłym o 4,9 proc.