Sieć handlowa CCC zarobiła w 2003 r. mniej niż w 2002, ale CCC Factory znacząco poprawiła wyniki.
Obuwnicza sieć handlowa CCC z siedzibą w Polkowicach (województwo dolnośląskie) zarobiła w 2003 r. netto 4,08 mln zł przy sprzedaży 211,45 mln zł. Oznacza to, że w stosunku do 2002 r. jej wyniki były minimalnie słabsze (o 20 proc.).
— To skutek poprawy wyników bliźniaczej spółki produkcyjnej CCC Factory. Fabryka zwiększyła bezpośrednie dostawy obuwia do sieci franczyzowych z pominięciem firmy CCC, co przełożyło się na spadek obrotów — twierdzi Wojciech Fenrich, prokurent CCC.
Zysk netto CCC Factory w 2003 r. wyniósł 8,6 mln zł przy przychodach 56,37 mln zł. Rok wcześniej miała ona 1,45 mln zł straty przy sprzedaży 30,33 mln zł.
Na ten rok sieć handlowa CCC ma ambitne plany.
— Chcemy potroić zysk i zarobić 13 mln zł — zapowiada prokurent.
Szczegóły nowej strategii spółka ujawni w marcu. Na razie wiadomo, że CCC zamierza o kilka procent zwiększyć udział w krajowym rynku dzięki otwarciu nowych punktów sprzedaży w dobrych lokalizacjach. Do końca roku ma mieć około 70 własnych sklepów. Teraz jest ich 44, a 240 działa na zasadzie franczyzy. Według Wojciecha Fenricha, udział obuwia firmowanego znakiem CCC w krajowym rynku wynosi kilkanaście procent. Głównym konkurentem firmy jest niemiecka sieć handlowa Deichmann.
Na początku lutego zmienił się akcjonariat spółki CCC. 26 proc. akcji sieci nabyła osoba blisko związana ze spółką. Wojciech Fenrich nie chce ujawnić jej nazwiska. Wiadomo, że Dariusz Miłek, główny udziałowiec, ma 70 proc. akcji (należy też do niego 85,86 proc. udziałów CCC Factory). Pozostałe 4 proc. jest w rękach dotychczasowych pięciu akcjonariuszy.
— Wartość sprzedaży na rynku krajowym spada. To wynik obniżenia cen obuwia. Ilościowo sprzedaż utrzymuje się na stałym poziomie — komentuje sytuację na rynku Aleksandra Krysiak, dyrektor Polskiej Izby Przemysłu Skórzanego.