Polaris, Lodus i Chemia Wrocław kupiły od NFI 62 proc. akcji Fabryki Maszyn Famur, producenta kombajnów górniczych. Nowy akcjonariusz zmienił radę nadzorczą oraz zarząd katowickiej firmy.
Narodowe Fundusze Inwestycyjne: II, Jupiter, Progress i Kwiatkowski, sfinalizowały sprzedaż 62 proc. akcji Fabryki Maszyn Famur. Umowę prywatyzacyjną podpisano z trzema spółkami prywatnymi Polaris, Lodus i Chemia Wrocław.
Waldemar Łaski, członek zarządu FM Famur, ujawnił, że prywatny inwestor za pakiet kontrolny zapłacił 20,5 mln zł, czyli po 24 zł za akcje.
— Zgodnie z umową prywatyzacyjną, inwestor będzie mógł dodatkowo nabyć w ciągu roku pakiet należący do Skarbu Państwa — wyjaśnia Waldemar Łaski.
Skarb Państwa posiada 25 proc. akcji FM Famur, pozostałe należą do drobnych akcjonariuszy.
Na ostatnim WZA dokonano zmian w składzie zarządu, powołano trzech nowych członków: Waldemara Łaskiego, Beatę Zawiszowską i Tomasza Jakubowskiego. Nadal firmą będzie kierował Józef Knyć. Wymieniono także członków rady nadzorczej.
FM Famur ma zachować swój dotychczasowy profil produkcji. Jej sztandarowym wyrobem są kombajny górnicze, wykorzystywane w przemyśle węglowym. Firma sprzedaje także silniki hydrauliczne, reduktory i pompy tłokowe, znajdujące zastosowanie m.in. w energetyce i budownictwie.
— W 2001 r. około 40 proc. przychodów spółki stanowił eksport, głównie na rynki wschodnie — mówi Józef Knyć.
FM Famur zatrudnia 680 osób. Średnie roczne przychody spółki wynoszą około 100 mln zł. Jej największym krajowym konkurentem są Zabrzańskie Zakłady Maszyn i Urządzeń Górniczych.
Wcześniej FM Famur zamierzała przejąć spółka Fargoll z Warszawy, kontrolowana przez Piotra Głowalę, oraz Węglokoks, eksporter węgla (spółka Skarbu Państwa). Złożyły one oferty NFI, ale nie udało się transakcji sfinalizować.
Pod koniec ubiegłego roku NFI podpisał warunkową umowę prywatyzacyjną ze spółką pracowniczą Famur Inwestor. Mieli oni zapłacić za pakiet kontrolny około 38 mln zł, a środki na ten cel pozyskać z banków.
— Banki odmówiły sfinansowania zakupu akcji. Niespełnienie warunków umowy spowodowało, że NFI wycofały się z umowy — wyjaśnia Józef Knyć.