W ciągu dwóch miesięcy ma zostać sfinalizowana sprzedaż akcji Fabryki Palenisk Mechanicznych spółce menedżersko-pracowniczej. W tle budzącej kontrowersje transakcji pojawia się — po raz kolejny — Private Equity Poland.
NFI Foksal, zarządzany przez Private Equity Poland, podpisał wstępną umowę sprzedaży 33 proc. akcji Fabryki Palenisk Mechanicznych (FPM) spółce Palinvest. Transakcja ma być zamknięta w ciągu dwóch miesięcy. Palinvest zostanie największym udziałowcem FPM.
— Nie chcieliśmy dopuścić do wrogiego przejęcia spółki. Kilka podmiotów interesowało się firmą. Żaden nie był jednak inwestorem branżowym. Dlatego postanowiliśmy działać — mówi Piotr Dzierzęga, prezes FPM i Palinvestu.
Według nieoficjalnych informacji, przejęciem FPM była zainteresowana spółka Promesa-Net z Warszawy. Oferowała ona według nieoficjalnych informacji 9,1 zł za akcję, 20-proc. zaliczkę i 14-dniowy termin realizacji. Kilka miesięcy temu o krok od przejęcia FPM był także łódzki Micromet.
Dlaczego są chętni na Fabrykę Palenisk Mechanicznych? FPM specjalizuje się w produkcji maszyn i urządzeń przeznaczonych dla elektrowni, elektrociepłowni i ciepłowni oraz zakładów wytwarzających energię dla własnych potrzeb. W 2002 r. przy przychodach rzędu 28 mln zł zarobiła około 1,2 mln zł. Wcześniej spółka notowała straty.
— Przeprowadziliśmy restrukturyzację. Spółka wychodzi na prostą — dodaje Piotr Dzierzęga.
NFI Foksal postanowił sprzedać akcje FPM spółce reklamowanej jako pracownicza.
— Na razie Palinvest tworzą cztery osoby fizyczne. Docelowo będzie to spółka menedżersko-pracownicza. Udziałowcami spółki będzie około 200 osób. Opieramy się na deklaracjach załogi. Wszyscy pracownicy zaangażowani są w proces prywatyzacji spółki. Mamy popracie związków zawodowych — wyjaśnia prezes FPM i Palinvestu.
Transakcja przejęcia przez Pal- invest 33 proc. akcji FMP opiewa na 2,8 mln zł. Według naszych informacji, spora część tej kwoty będzie pochodziła z kredytu bankowego. Poręczycielem kredytu miałaby być... Fabryka Palenisk Mechanicznych. Kodeks spółek handlowych dopuszcza pomoc spółki przy wykupie własnych akcji tylko w przypadku tworzenia tzw. akcjonariatu pracowniczego. Mówi też wyraźnie o bezpośredniej pomocy pracownikowi, a nie odrębnemu podmiotowi gospodarczemu. Opinie prawników nie są jednak zgodne.
— Działamy według litery prawa. Nie potwierdzam informacji o poręczeniu kredytu przez FPM — ucina Piotr Dzierzęga.
— Jeżeli okazałoby się, że prawo zostało naruszone, to sąd unieważni taką transakcję — mówi jeden z prawników.
Według prezesa Palinvestu, kapitał na przejęcie akcji FPM od NFI ma pochodzić z trzech źródeł
— To menedżerowie i pracownicy, sprawdzony inwestor branżowy, z którym współpracujemy od wielu lat i kapitał zewnętrzny — wylicza Piotr Dzierzęga.
Nie wiadomo, dlaczego inwestor branżowy sam nie odkupił akcji FPM od NFI. Nie wiadomo, co się stanie, jeśli spółka pracownicza nie będzie spłacała kredytu. Bank pewnie zażąda wówczas od poręczyciela spłaty zobowiązań.