Fabryka Porcelany we Włocławku nie wznowiła w poniedziałek produkcji. Załoga otrzymała wypowiedzenia i do końca października będzie zajmować się tylko sprzątaniem zakładu - poinformowali przedstawiciele załogi.
"Otrzymaliśmy skrócone miesięczne wypowiedzenia. Pracownicy otrzymali pieniądze za dwa ostatnie dni sierpnia, a także 500 złotych zaliczki za wrzesień" - poinformowała dziennikarzy Barbara Kozłowska, reprezentująca załogę włocławskiej firmy.
Nadal nie wiadomo jednak, kiedy pracownicy dostaną zaległe wynagrodzenia za sierpień. Syndyk zakładu zapewnił załogę, że poinformował o sytuacji Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.
Do września fabryka zatrudniała prawie 300 osób. Gdy okazało się, że firma nie wypłaci pensji za sierpień i bankrutuje, część załogi sama złożyła wypowiedzenia, licząc na wcześniejsze przyznanie zasiłków dla bezrobotnych.
Piątek był ostatnim dniem produkcji w zakładzie. Do końca października pracownicy są zobowiązani do świadczenia pracy, ale zajmować się już będą tylko utrzymaniem porządku w budynkach.
Włocławskie tradycje produkcji porcelany i fajansu, w tym popularnych w latach 70. i 80. ręcznie malowanych naczyń, stylizowanych na ludową ceramikę, siegają 1873 roku. Fabryka zbankrutowała po raz pierwszy w 1990 roku, a produkcję udało się wznowić w 2002 roku.
PAP