Facebook blokuje za seks

Łukasz Ostruszka
opublikowano: 27-11-2010, 16:58

Największy portal społecznościowy przestraszył się golizny na stronie dużej firmy.

W ubiegły czwartek znów zaczął działać fanpage "Seks to zdrowie" polskiego koncernu farmaceutycznego Polpharma, który promuje projekt edukacyjny w ramach Ogólnopolskiego Programu Zdrowia Seksualnego. Facebook 11 listopada zablokował stronę z 90 tys. fanów, bo edukacji się nie dopatrzył i uznał ją za pornografię.

— Strona jest blokowana w przypadku łamania regulaminu, np. gdy fani lub inni użytkownicy zgłosili wielokrotne jego naruszenie — mówi Anna Robotycka z firmy faceADDICTED, której zespół zarządzał stronami takich marek, jak Burger King i MTV.

nonwrited articlenonwrited articleFacebook wziął pod uwagę tzw. reports of nudity: poszło o goliznę, która się pojawia na stronie poradnikowej o życiu seksualnym. Chodziło zapewne o zakładkę ze zdjęciem nagiego mężczyzny, odsyłającą do porad seksuologa Michała Lwa-Starowicza (syna prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza).

Automat portalu reaguje wtedy, gdy w krótkim czasie zarejestruje większą liczbę zażaleń od użytkowników. Nie wiadomo, ile potrzeba do zablokowania strony.
Kasowanie cykliczne

Kilka miesięcy wcześniej Facebook "zbanował" markę Obsessive, producenta erotycznej bielizny spod Bielska-Białej. Firma założyła więc nową stronę i przewrotnie na zdjęciach pań w bieliźnie umieściła napisy "fejsban".

Stronę Polpharmy skasowano już trzeci raz. W każdym przypadku odzyskanie jej było długie i żmudne.

— Facebook skasował też nasze profile prywatne oraz sześciu osób z agencji 121PR, ponieważ służyły one do administrowania stroną, a także agencyjne konto biznesowe, z którego były serwowane reklamy w modelu CPC i CPM — mówi Monika Jasłowska, kierownik działu brand PR w Polpharmie.

nonwrited articlenonwrited article

Skojarzenia z seksem to niejedyny powód regulaminowego kasowania. W listopadzie portal wyrugował strony warszawskich teatrów Polonia i Och-Teatr, a także stronę fundacji Krystyny Jandy, która nimi zarządza. Facebook blokuje też konta, które inni użytkownicy zgłosili jako spam.

Portal, który chce zapewnić reklamodawcom dotarcie do ściśle określonych, prawdziwych klientów, walczy też z fikcyjnymi profilami, tworzonymi po to, by ściągnąć fanów na czyjeś konto. Bywa, że automat się myli.

Tydzien temu w USA masowo kasował konta rozpoznane jako fałszywe. Wyciął wiele prawdziwych, a użytkownicy podnieśli larum u konkurencji, m.in. na Twitterze. Rzecznik Facebooka poinformował błyskawicznie, że wykryto błąd (tzw. bug). Serwis reaktywował konta, ale dopiero po przesłaniu skanu dokumentu potwierdzającego tożsamość posiadacza.

Blokada konta to początek problemów. Trzeba przejść drogę przez mękę, by odzyskać stronę lub profil. Odwołanie wysyła się mejlem do władz portalu.

— Odpowiedź może przyjść po kilku dniach albo w ogóle. Facebook ma chyba problem ze skalowalnością biznesu na takich rynkach jak nasz i weryfikacją wszystkich tego typu zdarzeń — mówi Jacek Gadzinowski, ekspert komunikacji, bloger gadzinowski.pl.

Polpharma odzyskała stronę po tygodniu negocjacji prowadzonych przez wynajętą agencję 121PR. Pertraktowała ona z pracownikami Facebooka w Dublinie, którzy kontaktowali się z centralą w Kalifornii.

Polski Facebook ma już 7 mln użytkowników, ale dla serwisu nasz rynek nie jest wielki i za reklamacje odpowiadają ludzie właśnie z Dublina. Dopóki portal nie usprawni komunikacji, użytkownicy z Polski będą musieli się przebijać przez gąszcz procedur, dlatego warto dokładnie studiować regulamin, by nie narażać się na "zbanowanie".

— Radziłbym przede wszystkim nie zakładać profili użytkowników niezgodnych z regulaminem, czyli np. profili kawiarni i restauracji. Do celów komercyjnych należy korzystać z profili firmowych, czyli fanpage'y — mówi Krzysztof Starzecki, new business director w Facead.

Jest jeszcze jedna zasada doradzana przez ekspertów. Trzeba działać także na innych portalach społecznościowych. Jeśli jeden taki kanał komunikacji marketingowej zawiedzie, pozostaną nam inne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane