Na rynek pracy wkracza pokolenie internetu. Znaczna jego część wykorzystuje sieć do poszukiwania posady. Popularność serwisów pracowych więc nie dziwi. A jaką rolę na rynku pracy odgrywają portale społecznościowe? Trudno je lekceważyć, gdy np. aż 27 proc. studentów w Polsce codziennie loguje się na Facebooku. Jak zatem pracodawcy powinni wykorzystywać media społecznościowe do rekrutacji?

- Przede wszystkim trzeba zacząć od określenia, czy kandydaci, na których firmie zależy, w ogóle korzystają z mediów społecznościowych i jakich oraz czy ten sposób komunikacji z nimi jest odpowiedni. Jeśli firma jest obecna w społecznościach tylko jako pracodawca, to prędzej czy później pojawią się tam również pytania od klientów, których nie można pozostawić bez komentarza – mówi Barbara Zych, ekspert Employer Branding Institute.
Ostrożnie z facebookiem
Nie każdy portal społeczności jest jednak dobrym miejscem do otwartej rekrutacji. Tak jest np. właśnie z Facebookiem. Z badań Employer Branding Institute wynika, że studenci i absolwenci najczęściej szukają tam informacji o pracodawcach, ale niechętnie starają się poprzez ten portal o pracę.
- Użytkownicy Facebooka w większości nie lubią, gdy pracodawcy wchodzą w sferę ich prywatności. My wykorzystujemy ten kanał do komunikacji z potencjalnymi kandydatami. Staramy się budować relacje z młodymi ludźmi i pokazywać, jak firma funkcjonuje: kto w niej pracuje, jaka panuje atmosfera i czego można od niej oczekiwać. Dodatkowo przyciągamy ich uwagę i angażujemy rozmaitymi konkursami i quizami z nagrodami – wyjaśnia Michał Pertkiewicz, odpowiedzialny w Unileverze za programy dla studentów i absolwentów.
- Nie zapominajmy, że młodzi ludzie nie szukają na Facebooku informacji o firmach, bo jeśli chcą je znaleźć, to korzystają z Google. Generacja Y oczekuje, że to informacja ich znajdzie i pod tym kątem Facebook jest bardzo skuteczny – dodaje Łukasz Trzeszczkowski, specjalista ds. budowania wizerunku pracodawcy w firmie Danone (ta firma też organizuje na Facebooku gry i konkursy).
- Z jednej strony – oferujemy rozrywkę, ale z drugiej – konkrety, czyli najnowsze oferty, porady rekrutacyjne i edukacyjne oraz informacje o tym, dlaczego warto pracować w naszej firmie. Na naszym profilu znajduje się kalendarium targów pracy i naszej obecności na uczelniach, podczas których możne spotkać się z naszymi pracownikami – informuje przedstawiciel Danone.
Jaki jest efekt takich działań? Łukasz Trzeszkowski, współtwórca i moderator profiu Praca @ Danone podaje przykład, że około 70 proc. z ponad 200 uczestników wiosennej edycji warsztatów „Biznes w Praktyce”, deklarowało kontakt z zaproszeniem na warsztaty na Facebooku, a prawie 30 proc. ze wszystkich aplikujących (ponad 600 osób) wskazało Facebooka jako źródło informacji o tej ofercie.
- Na bieżąco sprawdzamy, ile osób rozmawia na zaproponowane przez nas tematy, ile osób odwiedza nasz fanpage, ilu mamy fanów – mówi Michał Pertkiewicz.
Uwaga na wizerunek
Zdaniem Barbary Zych media społecznościowe rządzą się zasadą odwrotną niż tradycyjna komunikacja. Tu pracodawca ma słuchać kandydatów, odpowiadać na ich potrzeby i pozwalać im na swobodę wypowiedzi. Wywołuje to sporo obaw pracodawców, bo w dużej mierze muszą oddać swój wizerunek w ręce kandydatów.
- Są jednak i spore plusy tej komunikacji. Wyniki naszych badań pokazują, że osoby poszukujące informacji o pracodawcach dużą wiarygodnością obdarzają bezpośrednie źródła informacji: pracowników firmy i znajomych. Dlatego słuszne wydaje się rozbudowywanie komunikacji w serwisach społecznościach, aktywne włączanie do nich byłych i obecnych pracowników firmy oraz wykorzystywanie systemów poleceń pracowniczych bazujących na zaufaniu w relacjach ze znajomymi – wskazuje Barbara Zych.
Niestety, wielu pracodawców zachowawczo podchodzi do serwisów społecznościowych. Mówią wprost, że obawiają się otwartej komunikacji z kandydatami na Facebooku.
- Zwłaszcza, gdy w firmie dzieją się rzeczy niepokojące, związane z negatywnymi nastrojami pracowników czy emocjami związanymi z marką. Wtedy możemy być prawie pewni, że otwarcie się na komunikację ze społecznością sprawi, że gdzieś ten temat wypłynie i będzie trzeba sobie z nim poradzić – twierdzi Barbara Zych.
A Facebook nie toleruje niewiarygodnych informacji. - Muszą być rzetelne, a działania dobrze zaplanowane i systematyczne. Nie dla każdej firmy i nie w każdym czasie Facebook jest dobrym rozwiązaniem. Jeśli np. przedsiębiorstwo przechodzi poważny kryzys, lepiej najpierw uporządkować sprawy – podpowiada Michał Pertkiewicz.
Trzeba też pamiętać, że profil na Facebooku to nie jest zwykła strona internetowa. Musi być ciągle zasilany informacjami przeznaczonym i dla konkretnej grupy. Ważna jest tu też kreatywność. W koncernach Danone i Unilever zajmują się tym specjalnie wyznaczone osoby.
- Muszą być dobrze przygotowane, aby mogły sobie poradzić z pytaniami i obiekcjami młodych ludzi – dodaje Łukasz Trzeszczkowski.
Kongres Kadry
Dyskusja na temat portali społecznościowych i ich roli w rekrutacji odbędzie się podczas tegorocznego Kongresu Kadry. Podstawą będą wyniki badania Kandydaci 2.0, zrealizowanego przez Employer Branding Institute.
Kongres Kadry odbędzie się w tym roku 7- 8 listopada w hotelu Marriott w Warszawie. To największe i najbardziej prestiżowe wydarzenie dla branży HR w Polsce. Podczas licznych wystąpień uczestnicy będą mieli okazję zastanowić się nad perspektywami rozwoju HR-u w Polsce.
Organizatorami są: Nowoczesna Firma i Fundacja Obserwatorium Zarządzania.
