Zuckerberg zjadł obiad z Robinem Li, prezesem Baidu, lokalnej wyszukiwarki, która dominuje na chińskim rynku. Nie wiadomo o czym rozmawiali internetowi magnaci, ale media podkreślają, że Chiny zawsze były ważne dla biznesowych planów Facebooka. Chcąc spełnić aspiracje Zuckerberga i połączyć ludzi z całego świata, Facebook nie może pominać 1,6 mld Chińczyków.
Na razie portal społecznościowy zrzeszający ponad pół miliarda użytkowników jest w Państwie Środka zablokowany, podobnie jak Twitter i YouTube. Cenzura chińskich władz mocno ograniczyła także zasięg Google, najpopualrniejszej na świecie wyszukiwarki internetowej .
Podróż Zuckerberga do Chin ma charakter nieformalny. Człowiek roku 2010 według magazynu „Time” podróżuje ze swoją dziewczyną Priscillą Chan.
