Faktor płaci kontrahentom

Materiał partnera
21-05-2013, 00:00

Faktoring odwrotny to wygodna alternatywa taniego kredytu na trudne czasy. Klienci Raiffeisen Polbanku przekonują, że pomaga też obniżyć koszty działalności

Kryzys, kłopoty z pozyskiwaniem tanich kredytów, opóźnienia w płatnościach. W niełatwych czasach daleko posuniętej ostrożności banków i bacznego pilnowania bilansu w firmach, przedsiębiorcy coraz chętniej sięgają po nowe narzędzia. Jednym z popularniejszych jest faktoring odwrotny. Faktoring odwrotny jest rozwiązaniem stosunkowo nowym na polskim rynku. Zwłaszcza w porównaniu z Europą Zachodnią, gdzie cieszy się dużą popularnością. Jego mechanizm jest bardzo prosty. Producent zawiera umowę z firmą faktoringową (np. z bankiem) i pokrywa koszt jej usług. Od tego momentu faktor płaci dostawcom producenta za dostarczone mu towary od razu. Sam zaś poczeka na pieniądze od niego dłużej, niż skłonni byliby czekać dostawcy. W skrócie: kontrahenci dostają swoje pieniądze szybciej, a producent uzyskuje wymarzony przez siebie, kilkudziesięciodniowy termin płatności. Jak sama nazwa wskazuje, to narzędzie jest odwrotnością faktoringu klasycznego, w którym do firmy faktoringowej zgłasza się dostawca i to on pokrywa koszty usługi. Łatwo się domyśleć, że w takiej sytuacji nie będzie on skory do jakichkolwiek negocjacji. Natomiast natychmiastowa płatność gotówką oznacza bardzo często, że dostawca udzieli firmie zakupującej jego towar rabatu, w wysokości kilku procent (najczęściej 2-4 proc.). Taka kwota zwykle wyrównuje koszt faktoringu odwrotnego, a często stwarza okazję do dodatkowego zarobku.

— Wiele zależy od samego dostawcy, charakteru materiału lub surowca. Kontrahenci niechętnie udzielają skonta na materiały, których cena wynika z notowań giełdowych — pochodne miedzi, aluminium, stali itd. Nam udało się wynegocjować lepsze warunki cenowe w 80 proc. przypadków. Koszty faktoringu zostały w tych przypadkach pokryte — mówi Jarosław Wyka, pełnomocnik ds. jakości w Tomex A.J.C. Tomczyk sp.j. Firma, którą reprezentuje Jarosław Wyka, to duży, europejski producent klocków i szczęk hamulcowych. Tomex zdecydował się na faktoring odwrotny w Raiffeisen Polbank. Bank ten od 5 lat jest największym graczem na rynku faktoringowym w Polsce. W 2012 r. wartość wykupionych przez bank faktur przekroczyła 16 mld zł, co oznacza, że kontroluje on 1/5 rynku. — O wyborze oferty Raiffeisen Polbank zdecydował jego dobry wizerunek na rynku i korzystna oferta: szybka decyzja ws. limitu faktoringowego, wygodna obsługa transakcji online, bank nie wymaga skanów faktur. Środki na rachunku klienta są w ciągu dwóch godzin. Naszej firmie faktoring przyniósł obniżenie kosztów — twierdzi Elżbieta Dominiak, wiceprezes zarządu w firmie doradczej Centrum Polska Sp. z o.o., która również zdecydowała się na faktoring odwrotny w Raiffeisen Polbank. Przedsiębiorcy doceniają również fakt, że faktura, którą bank spłaci za klienta dostawcy, jest zobowiązaniem handlowym, a nie kredytowym. Poprawia to strukturę

OKIEM EKSPERTA

Rabaty dzięki faktoringowi odwrotnemu

PAWEŁ KACPRZAK

dyrektor ds. faktoringu Raiffeisen Polbank

ożliwość skorzystania z rabatów

M przy natychmiastowej płatności za dostarczony towar czy usługę to najczęstsza odpowiedź na pytanie, dlaczego firmy korzystają z faktoringu odwrotnego. Dzięki zaangażowaniu banku nasz klient może uzyskać nawet czteromiesięczne odroczenie płatności przy zerowym koszcie finansowania, ponieważ zostaje on pokryty z nawiązką przez rabat. To idealna sytuacja, bo w efekcie płaci za dostawę dopiero wtedy, gdy sam najczęściej sprzeda już swoją produkcję. Choć faktoring odwrotny jest od strony ryzyka bliższy kredytowi niż innym odmianom faktoringu, to jednak banki łagodniej oceniają firmy, które chcą z niego skorzystać. Przede wszystkim wiemy dokładnie, na co nasz klient wydaje pieniądze — wiemy, że są to zwykle zakupy artykułów niezbędnych do kontynuowania produkcji, a nie np. inwestycje w rozbudowę parku maszynowego, co — przy obecnie skromnym popycie na rynku — może się okazać nietrafione.

Z drugiej strony duże firmy dążą do wydłużania terminów płatności do swoich dostawców (np. Procter & Gamble w USA planuje wydłużyć swoim dostawcom terminy płatności do 75 dni ze średnio 45 dni). Dzięki temu firmy poprawiają swoją płynność i strukturę bilansu. Natomiast jednocześnie część takich firm oferuje swoim dostawcom dołączenie się właśnie do umowy faktoringu odwrotnego — dzięki temu dostawca może dostać z banku zapłatę za fakturę w ciągu kilku dni od wystawienia faktury, a z drugiej strony odbiorca może spłacać swoje zobowiązania nawet po 90 dniach.

Przedsiębiorcy doceniają fakt, że faktura, którą bank spłaci za klienta dostawcy, jest zobowiązaniem handlowym, a nie kredytowym. Poprawia to strukturę zobowiązań firmy.

 

zobowiązań firmy. Jest to szczególnie ważne w obecnym otoczeniu biznesowym, kiedy firmy walczą o optymalizację bilansu i starają się zmniejszyć poziom zadłużenia. Dodatkowo faktoring w epoce drogiego kredytu jest tańszy, łatwiejszy do uzyskania i bardziej elastyczny. — Spełnienie warunków formalnych przy zyskownej firmie nie sprawiło problemów. Oczywiście, w część formalności należało zaangażować dostawców, co w naszym przypadku przebiegło raczej sprawnie. Faktoring odwrotny daje nam więcej swobody w zarządzaniu regularnymi płatnościami do dostawców. Dodatkowo pozwala regularnie spłacać zobowiązania względem banku, a w przypadku kredytu w rachunku zazwyczaj nie robi się tego aż tak skrupulatnie — przekonuje Jarosław Wyka. Warto zaznaczyć, że klienci Raiffeisen Polbanku są zadowoleni z faktoringu odwrotnego i zgodnie twierdzą, że jest on dobrym rozwiązaniem nie tylko na czas dekoniunktury i zatorów płatniczych. Ich zdaniem, świetnie sprawdza się również w okresie prosperity.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Faktor płaci kontrahentom