Farmacja straciła po I kwartale 1999 r.

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 1999-05-05 00:00

FARMACJA STRACIŁA PO I KWARTALE 1999 r.

Początek roku przyniósł nieoczekiwane spowolnienie rozwoju krajowego rynku leków

LIDER WZROSTU: Kierowany przez Dariusza Gambusia katowicki Farmacol został najlepszym dystrybutorem leków po pierwszym kwartale. Nie pomogło to jednak w udanym debiucie praw do akcji na GPW. fot. Małgorzata Pstrągowska

TRUDNY START: Jelfa, której prezesem jest Franciszek Przybylski, nie poprawiła wyniku z pierwszego kwartału ubiegłego roku. Analitycy przewidują jednak systematyczną poprawę wyników i bardziej udaną drugą połowę roku. fot. ARC

Zdaniem analityków, ten rok miał należeć na warszawskiej giełdzie do sektora producentów i dystrybutorów farmaceutyków. Obecnie specjaliści twierdzą zgodnie: rekomendacje te należałoby nieco zweryfikować, gdyż wyniki wielu spółek po pierwszym kwartale wskazują na znaczny spadek popytu na leki.

Wraz z wprowadzeniem od stycznia tego roku reformy służby zdrowia zmieniły się także zasady przepisywania leków przez lekarzy. Stworzone Kasy Chorych podpisując umowy z zatrudnianymi lekarzami w wielu przypadkach wymogły na nich istotne ograniczenia, limitując leki.

Winna reforma

Dariusz Janus, analityk DM BRE Brokers, uważa, że mamy obecnie do czynienia z silnym załamaniem na rynku dystrybutorów leków.

— Kasy Chorych rozpoczęły działalność od szukania oszczędności. Skutkiem tego było m.in. ograniczenie ilości przepisywanych lekarstw. O ile w zeszłym roku analitycy oczekiwali, iż przede wszystkim spadnie popyt na drogie zagraniczne farmaceutyki, o tyle teraz łatwo zauważyć, że także spożycie krajowych środków zostało mocno ograniczone. Cierpią z tego powodu zarówno dystrybutorzy, jak i producenci — tłumaczy analityk.

Szok sezonowości

Z tym poglądem po części zgadza się Wojciech Rosicki, przedstawiciel Polskiej Grupy Farmaceutycznej.

— Ostatnie miesiące 1998 roku, a zwłaszcza grudzień, stały pod znakiem ogromnych zakupów leków przez ludzi obawiających się nagłego wzrostu cen. Dlatego też nie ma co porównywać tamtych wyników ze słabszym początkiem roku. Zjawisko sezonowości także odgrywa tu pewną rolę — wyjaśnia Wojciech Rosicki.

Dodaje jednak, że Kasy Chorych faktycznie spowodowały wiele zamieszania na rynku leków, ale należy oczekiwać, iż w kolejnych miesiącach sytuacja się poprawi.

Dolar też dobija

Kolejnym źródłem słabszych wyników sektora jest wysoki kurs dolara amerykańskiego. Sprowadzający leki z zagranicy muszą liczyć się z większym kosztem. W grę wchodzi także podrożenie zaciąganych kredytów w walutach wymienialnych. Ta sytuacja mogłaby po trosze cieszyć producentów, gdyż krajowe leki stają się przez to tańsze. Niemniej, wiele surowców trzeba importować, co niestety niweluje ewentualne zyski.

Wyniki mówią za siebie

— Dziś najlepiej powodzi się dystrybutorom, którzy zajmują się głównie handlem polskimi lekami.

Wśród dwóch giełdowych producentów leków, jak wskazują wyniki marca, najlepiej prezentuje się Jelfa. W trzecim miesiącu roku wzrosły jej przychody (o 7 proc.), liczone narastająco wynoszą już ponad 47 mln zł. Natomiast wartość zysku netto w ujęciu narastającym jest w dalszym ciągu o ponad 30 proc. niższa niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Kutnowska Polfa w pierwszym kwartale uzyskała wyższe przychody niż rok temu, jednak wypracowany przez nią zysk netto wyniósł zaledwie 60 proc. wartości z I kwartału 1998 roku.

Lepsi dystrybutorzy

Lepszymi wynikami mogą poszczycić się dystrybutorzy. Zaledwie jedna spółka spośród czterech, jakie notowane są na warszawskiej giełdzie, poprawiła swój wynik netto w porównaniu z pierwszym kwartałem zeszłego roku. Tym „szczęśliwcem” okazał się katowicki Farmacol. Na koniec marca spółce udało się zarobić na czysto 3,7 mln zł, co oznacza prawie 30- -proc. wzrost.

Wyniki z przejęć

Spektakularnym wzrostem sprzedaży może poszczycić się także PGF, który uzyskał przychody w kwocie 376,6 mln zł i był to wynik wyższy niż rok wcześniej o ponad 205 proc. Należy jednak podkreślić, iż uwzględnione zostały rezultaty trzech przejętych spółek, a porównanie odbywa się wynikami dawnego Medicines. Pomimo tak wysokiej sprzedaży, łódzka grupa na koniec marca zanotowała ponad 8-proc. spadek zysku.

Giełda widzi zmiany

Słabsze od oczekiwanych wyniki finansowe wpłynęły na wyceny spółek sektora farmaceutycznego na warszawskiej giełdzie. Widać to zwłaszcza po notowaniach praw do akcji Prospera i Farmacolu. O ile jednak w przypadku tego pierwszego, można mówić o wpadnięciu akcji w trend spadkowy, o tyle dla PDA Farmacolu, po niezbyt udanym debiucie, fachowcy prognozują jednak odbicie kursu. Twierdzą oni, że w przypadku tej spółki niekorzystnie na jej wycenę wpłynął fakt nierozstrzygnięcia do tej pory kwestii przejęcia szczecińskiego Cefarmu, o który spółka toczy bój z Polską Grupą Farmaceutyczną. Notowania walorów pozostałych spółek są dość ustabilizowane, a doradcy, pomimo lekkiego pogorszenia koniunktury, zalecają ich akumulację.