Ogromne zainteresowanie graczy papierami Farmacolu na wczorajszej sesji to najprawdopodobniej odpowiedź na publikację ceny emisyjnej Torfarmu. 46 zł za akcję toruńskiego dystrybutora leków to, zdaniem zarządzających, drogo, nawet zbyt drogo. Przy tej cenie współczynnik cena/zysk (P/E) toruńskiej spółki wynosi 13,4. Dla porównania: prognoza na 2004 r. dla Farmakolu daje mu P/E na poziomie tylko 11,6.
Inwestorzy najwyraźniej stwierdzili, że większą szansę na zyski daje zakup papierów hurtowników leków obecnych już na giełdzie. W trakcie środowego handlu wywindowali kurs Farmakolu o 4,9 proc. do 34,10 zł. Siłę zwyżki potwierdził wysoki wolumen obrotów, który sięgnął 77 tys. sztuk (średnia z ostatniego miesiąca to niewiele ponad 8 tys.). Solidarnie rosły także notowania PGF (+4,4 proc.) i Prospera (+1,3 proc.). Handel akcjami Orfe był symboliczny.
W niedawnej rekomendacji analitycy Deutsche Bank Securities ustalili cenę docelową walorów katowickiego hurtownika na 36 zł. Zwrócili przy tym uwagę, że Farmacol, z racji wysokiego tempa wzrostu całego rynku i dobrych perspektyw rozwoju, może wkrótce stać się celem przejęć największych europejskich graczy.