Fascynująca końcówka sesji

Konrad Sobiecki
opublikowano: 2009-05-07 18:05

Byliśmy świadkami spektakularnej próby zdobycia 1900 pkt przez WIG20. Jeżeli by się udało, szanse na zyskanie kolejnych 200 pkt byłyby ogromne. Na razie bliżej nam jednak do korekty wiosennych wzrostów.

W czwartek indeks blue chipów próbował trzeci dzień z rzędu wybić się ponad psychologiczny poziom 1900 pkt. Poranna próba zakończyła się fiaskiem. Krajowym bykom zabrakło wówczas mocnego impulsu. Potem atmosfera wśród kupujących ostudziła się i WIG20 na chwilę obniżył lot.

Popołudniu skrzydeł optymistom dodała publikacja dotycząca nowo zarejestrowanych bezrobotnych w USA. Liczba 601 tys. okazała się o 30 tys. mniejsza niż oczekiwano. Mało tego. Krajowi inwestorzy dodatkowo ożywili się po dobrym początku handlu w USA.

Godzinę przed kończącą sesję dogrywką WIG20 udało się z hukiem przebić magiczną barierę. Indeks poszybował w górę o nawet 2 proc. Jednak po szybkim wystrzale nastąpił równie szybki odwrót. Im bliżej końca sesji, tym było już gorzej. Ostatecznie WIG20 zakończył dzień na minusie. Spadł 0,7 proc. dochodząc do 1840 pkt. Natomiast indeks szerokiego rynku kończył dzień poniżej 30 tys. pkt.

Lokomotywą czwartkowej sesji okazał się KGHM. Gdyby nie on, spadek indeksów byłby jeszcze większy. Akcjonariuszy lubińskiego koncernu wspomogła rekomendacja wydana przez DM IDM. Specjaliści zalecają trzymanie miedziowych akcji, ale podwyższyli cenę docelową aż o 42 proc. (do 55 zł.). Warto zauważyć, że cena ta jest znacznie niższa, niż obecny kurs spółki na GPW.

Znów lepiej zachowała się druga, giełdowa liga. Dobrą passę kontynuowały akcje Kolastyny (przyczyniły się do tego spekulacje o inwestorze branżowym), Drągowskiego i LC Corp Leszka Czarneckiego. Wśród spółek deweloperskich pierwsze skrzypce grał jednak Warimpex. Austriacka spółka odrabia dystans. Subindeks WIG-Deweloperzy zyskał od listopada 100 proc., podczas gdy papiery Warimpeksu podrożały w tym czasie „tylko” 65 proc.

Na czwartkowej sesji dużym powodzeniem cieszyły się spółki z sektora paliwowego. Nic dziwnego. Czarne złoto drożało na świecie o 3 proc. Za baryłkę płacono 58 USD. Zagraniczni maklerzy spekulują, że recesja zakończy się szybciej niż przewidywano, a to zwiększy popyt na energię. Prawdziwą perełką okazała się ponownie New World Resources NV która zdrożała o 12,4 proc. W ciągu pięciu dni na jej papierach można było zarobić aż 75 proc.

Co dalej? WIG20 od czterech dni znajduje się w króciutkim trendzie bocznym. To świadczy o niepewności. Nie brakuje sygnałów mówiących już o przegrzaniu rynku. Jeżeli jednak doszłoby do zdobycia magicznej bariery 1900 pkt przez indeks blue chipów to szanse na zyskanie kolejnych 200 pkt byłyby ogromne. Na razie bliżej nam jednak do korekty wiosennych wzrostów.

Możesz zainteresować się również: