„Burger 100 proc. wołowiny” z wieprzowiną, produkty seropodobne zamiast sera, niedoważona porcja frytek — to tylko niektóre przykłady z długiej listy zastrzeżeń Inspekcji Handlowej. Na zlecenie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) sprawdziła ona 1663 partii żywności w 85 fast foodach. Placówki do kontroli wybrano na podstawie skarg, wyników poprzednich inspekcji, a także losowo — były wśród nich punkty działające w ramach sieci oraz samodzielnie. Nieprawidłowości odkryto w 74 proc. punktów. Najwięcej zastrzeżeń, bo prawie w co drugiej placówce (45,9 proc.), budziły informacje o produktach i ich cenie. W cennikach brakowało danych o masie oferowanych porcji i głównego składnika, objętości napojów, liczby sztuk potrawy.

„Przykładem może być pizza mięsna, przy której nie wskazano masy mięsa, lub sałatka z łososiem oferowana bez podania masy ryby. W skrajnym przypadku cennik mógł być całkowicie niezrozumiały dla konsumentów, ponieważ nazwy wyrobów kulinarnych były w języku obcym” — informuje UOKiK.
Sporo zastrzeżeń inspektorzy mieli także do jakości potraw. Wydawano im posiłki z innym składnikiem niż w menu — w „cielęcinie curry z ryżem i surówką” nie było cielęciny, ale mięso wieprzowe, a porcje ważyły mniej niż to, co zamówiono. Na zapleczu niektórych punktów nie znaleziono składników, które były niezbędne do przygotowania części proponowanych potraw. Kebab cielęco-barani proponowano w miejscu, w którym była jedynie wołowina i mięso z indyka. Z danych PMR wynika, że Polacy zostawiają w fast foodach 7,8 mld zł rocznie. Stanowią one 34 proc. całego rynku gastronomicznego. W sumie w Polsce działa około 21 tys. barów szybkiej obsługi (sieci typu McDonald’s, kebabów, punktów z chińszczyzną itp.).
— Wyniki kontroli nie są alarmujące — żywienie w barach szybkiej obsługi jest na ogół zgodne z wymaganiami. Jednak rzetelność obsługi pozostawia nieco do życzenia, a niedokładne informowanie klientów, używanie tańszych składników potraw stanowi niechlubny standard wśród niektórych przedsiębiorców. Tymczasem konsumenci mają prawo oczekiwać rzetelnej obsługi i produktów o odpowiedniej jakości, nie tylko udając się do droższej restauracji, ale także zamawiając danie w barze szybkiej obsługi — komentuje Dariusz Łomowski z Departamentu Inspekcji Handlowej UOKiK.
Skontrolowanym przedsiębiorcom wystawiono 44 mandaty. Inspektorzy skierowali też jeden wniosek do sądu i 15 do innych organów, jak Państwowa Inspekcja Sanitarna, Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, urzędy skarbowe i urzędy miar.