Fatalny koniec tygodnia na Wall Street

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2016-01-15 22:07

Po czwartkowej zwyżce, dającej – jak się okazało złudną – nadzieję na odbicie, zamykająca tydzień sesja na amerykańskich giełdach znów zdominowana została przez wyprzedaż walorów. W jej rezultacie indeks S&P500 zszedł poniżej 1900 pkt., do poziomów nie widzianych od października 2014 r.

Jednym z powodów tak mocnej korekty była ponownie ropa, która po czwartkowym wybiciu znów powróciła do spadkowego trendu.

NYSE, Wall Street
NYSE, Wall Street
Bloomberg

Wszystkie 10 głównych sektorów wchodzących w skład indeksu S&P500 notowało w piątek mocną przecenę, a niechlubnej stawce przewodziły papiery przedstawicieli branży energetycznej. Pognębiał ją spadek notowań ropy, która znów zeszła poniżej 30 USD za baryłkę.

Również zaprezentowane w piątek dane makro raczej nie mogły kojącą i motywująco wpłynąć na morale inwestorów. Szczególnie rozczarowała grudniowa sprzedaż detaliczna, która spadła zamiast oczekiwanego braku zmiany oraz produkcja przemysłowa, która odnotowała dwukrotnie wyższy spadek (rzędu 0,4 proc.) niż wynosił rynkowy konsensus. 

W prestiżowej średniej Dow Jones, grupującej największe amerykańskie blue chipy bardzo słabo prezentowały się papiery Exxon Mobil i Chevrona, a także Caterpillara i Intela. Zwłaszcza ten ostatni ciążył wskaźnikom tracać chwilami ponad 9 proc. po rozczarowujących wynikach i prognozach.

Na finiszu sesji indeks DJ IA tracił 2,39 proc. Wskaźnik szerokiego rynku S&P500 zniżkował o 2,16 proc. zaś technologiczny Nasdaq spadał o 2,74 proc.

Była to już trzecia z kolei tygodniowa strata indeksów, które biorąc pod uwagę 10 pierwszych sesji w nowym roku, odnotowały najgorszy wynik w swojej historii.