Fed i trzy inne banki tną stopy, NBP czeka do marca

Ignacy MorawskiIgnacy Morawski
opublikowano: 2024-11-08 00:29

Cykl łagodzenia polityki pieniężnej na świecie rozkręca się. Tylko w czwartek cztery banki centralne zredukowały stopy – w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Czechach i Szwecji. W skali świata przyspieszenie cyklu nastąpiło w ostatnich dwóch miesiącach. Wciąż nie dołącza w tym roku NBP.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W czwartek Fed zgodnie z oczekiwaniami obniżył stopy procentowe o 0,25 pkt proc. Przedział referencyjny stóp wynosi teraz 4,5-4,75 proc. Kontrakty terminowe wyceniają, że kolejne obniżki analogicznej wielkości nastąpią w grudniu, marcu i czerwcu. Ich łączna skala do końca 2025 roku ma być nieco mniejsza niż oczekiwano jeszcze parę tygodni temu, m.in. z powodu dobrej koniunktury oraz planów powiększenia deficytu budżetowego przez przyszłego prezydenta Donalda Trumpa.

Również w czwartek stopy o 0,25 pkt obniżył Bank Anglii, a także Czeski Bank Narodowy. Na głębszą redukcję, o 0,5 pkt proc., zdecydował się szwedzki Riksbank. Szwedzi mają ze wszystkich tnących w czwartek stopy banków najniższą stopę referencyjną, ale też Szwecja znajduje się od dawna w recesji.

W ostatnich sześciu miesiącach na redukcję stóp zdecydowało się aż 28 banków centralnych na świecie z grupy 39 banków monitorowanej regularnie przez Bank Rozliczeń Międzynarodowych (bank i think-tank skupiający banki centralne). Tym samym cykl luzowania polityki pieniężnej trwa w dwóch trzecich stref walutowych. Jeszcze w czerwcu liczba banków redukujących koszt pieniądza wynosiła 15, a na początku roku 9.

Obecnie średnia stopa procentowa w krajach rozwiniętych wynosi 3,4 proc., a na rynkach wschodzących 5,8 proc.

Na razie do cyklu łagodzenia polityki pieniężnej nie dołącza Narodowy Bank Polski, który zaczął ten cykl we wrześniu 2023 roku, ale szybko go przerwał. W czwartek prezes NBP Adam Glapiński wystąpił na konferencji prasowej i powiedział, że obniżanie stóp w warunkach rosnącej inflacji byłoby kompromitujące dla Rady Polityki Pieniężnej. Ale jednocześnie stwierdził: „wszyscy jesteśmy już zmęczeni tym, że nie możemy tak długo obniżać stóp”. I dodał: „Rada jest chętna, gotowa intelektualnie, aby natychmiast, kiedy powstają takie warunki, przystąpić do obniżania stóp”.

Jakie to są warunki? Glapiński wymienił dwa. Po pierwsze, inflacja musi przestać rosnąć – „uderzy w sufit”, jak powiedział prezes NBP. Po drugie, prognozy NBP muszą pokazywać spadek inflacji do celu NBP (2,5 proc.) w ciągu kilku kwartałów.

Glapiński wprost przyznał, że na marcowym posiedzeniu mogą pojawić się wnioski o obniżki. Ale nie chciał zadeklarować, czy on sam widzi możliwość rozpoczęcia cyklu łagodzenia polityki pieniężnej właśnie w tym miesiącu.

Obecnie stopa referencyjna NBP wynosi 5,75 proc. Kontrakty terminowe wyceniają, że do maja stopy spadną o 0,5 pkt proc.