Amerykańscy inwestorzy kupowali w środę akcje. Komunikat po posiedzeniu FOMC odebrano jako lekko jastrzębi, według niektórych sugerujący możliwość podwyżki stóp już we wrześniu. Wzrosły rentowności obligacji skarbowych USA, umocnił się dolar. Po zaskakująco „byczym” raporcie o stanie zapasów ropy w USA cena baryłki zaliczyła drugi pod względem wielkości wzrost w tym miesiącu. Złot staniało podczas regularnej sesji na COMEX, zakończonej tuż przed publikacją komunikatu FOMC, ale tuż po niej zaczęło lekko drożeć.

Na zamknięciu rosła wartość indeksów wszystkich 10 głównych segmentów S&P500. Najmocniej drożały akcje spółek z segmentu energii (1,3 proc.), przemysłowych (1,2 proc.) i dostawców dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (1,0 proc.). Najsłabsze były segmenty „defensywne”: użyteczności publicznej, dóbr codziennego użytku (po 0,3 proc.) i ochrony zdrowia (0,2 proc.). Na zamknięciu drożało 80 proc. spółek z S&P500. Z 30 blue chipów ze średniej Dow Jones zdrożało 27. Najmocniej rosły kursy Microsoftu (2,25 proc.), Visy (2,0 proc.) i Mercka (1,8 proc.). Trzy taniejące w środę blue chipy, to Apple (-0,4 proc.), Caterpillar (0,5 proc.) i Dupont (-0,8 proc.).