Fed w Filadelfii: krzywa Phillipsa słabo prognozowała inflację

opublikowano: 25-08-2017, 08:11
aktualizacja: 25-08-2017, 08:13

Analiza ekonomistów Fed w Filadelfii wykazała, że tzw. krzywa Phillipsa, ceniona przez bank centralny USA, była przez ostatnie trzy dekady słabym instrumentem prognozowania przyszłej inflacji.

Analiza, której współautorem jest Michael Dotsey, szef działu analizy Fed w Filadelfii, pokazała, że modele prognostyczne bazujące na tzw. krzywej Phillipsa, zakładającej powiązanie między bezrobociem a inflacją, w rzeczywistości nie pomagały przewidzieć tej drugiej. Ekonomiści Fed z Filadelfiii ustalili, że rosnące bezrobocie czasami pozwalało przewidzieć spadek inflacji, ale spadek bezrobocia nie pomagał w przewidywaniu wyższej inflacji.

- Nasze wyniki pokazują, że prowadzący politykę monetarną powinni być co najmniej bardzo ostrożni jeśli chodzi o poleganie na "krzywej Phillipsa" w ocenianiu presji inflacyjnej – napisali autorzy analizy.

Władze Fed wyrażały niedawno zaskoczenie spadkiem inflacji w ostatnich miesiącach pomimo stałego spadku bezrobocia. „Minutes” z ostatniego posiedzenie FOMC pokazało jednak, że większość członków ciała ustalającego politykę monetarną banku centralnego uważa jednak „krzywą Phillipsa” za skuteczny instrument. To sugeruje, że Fed powinien nadal podwyższać stopy w sytuacji najniższego bezrobocia od 16 lat w oczekiwaniu na wzrost inflacji w średnim terminie.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Fed w Filadelfii: krzywa Phillipsa słabo prognozowała inflację