Analiza, której współautorem jest Michael Dotsey, szef działu analizy Fed w Filadelfii, pokazała, że modele prognostyczne bazujące na tzw. krzywej Phillipsa, zakładającej powiązanie między bezrobociem a inflacją, w rzeczywistości nie pomagały przewidzieć tej drugiej. Ekonomiści Fed z Filadelfiii ustalili, że rosnące bezrobocie czasami pozwalało przewidzieć spadek inflacji, ale spadek bezrobocia nie pomagał w przewidywaniu wyższej inflacji.

- Nasze wyniki pokazują, że prowadzący politykę monetarną powinni być co najmniej bardzo ostrożni jeśli chodzi o poleganie na "krzywej Phillipsa" w ocenianiu presji inflacyjnej – napisali autorzy analizy.
Władze Fed wyrażały niedawno zaskoczenie spadkiem inflacji w ostatnich miesiącach pomimo stałego spadku bezrobocia. „Minutes” z ostatniego posiedzenie FOMC pokazało jednak, że większość członków ciała ustalającego politykę monetarną banku centralnego uważa jednak „krzywą Phillipsa” za skuteczny instrument. To sugeruje, że Fed powinien nadal podwyższać stopy w sytuacji najniższego bezrobocia od 16 lat w oczekiwaniu na wzrost inflacji w średnim terminie.