Sergio Marchionne, przez lata zasiadający na fotelu prezesa koncernu Fiat, zapowiedział, że oczekuje wzrostu produkcji do 9 tys. pojazdów w 2019 r. Dodał, że „… zajmie kilka lat określenie naturalnych granic marki”.

By zachować ekskluzywność i wyłączność marki, Ferrari, które wchodzi w skład grupy Fiat Chrysler Automobiles, ograniczyło liczbę produkowanych samochodów do około 7 tys. rocznie. W minionym roku nieznacznie przekroczył ten limit dostarczając na rynek 7255 pojazdów. W 2015 r. kwota ma wzrosnąć do około 7700 sztuk.
Prezes Ferrari chce także wyjść z marką poza produkcję samochodów. Chce do 2017 r. przekształcić ją w markę szerokiego spektrum luksusowych towarów. Marchionne nie określił jednak o jakiego rodzaju produkty ma chodzić.
Włoch chce do stycznia przeprowadzić wydzielenie spółki ze struktur FCA. Udany, ubiegłotygodniowy debiut na nowojorskiej giełdzie zachęcił spółkę matkę do redystrybucji 80 proc. udziałów w Ferrari swoim akcjonariuszom.
W trzecim kwartale 2015 r. Ferrari odnotowało 62 proc. wzrost zysku netto, który zamknął się kwotą 94 mln EUR i 20-proc. wzrost dostaw. Przychody ze sprzedaży zwiększyły się o 9,2 proc. do 723 mln EUR.
