Finamo wyjdzie w tym roku na plus

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 2009-02-11 17:21

Doradztwo dla firm i mnożenie placówek – zniknęły ze strategii Finamo. Weszły do niej ubezpieczenia i OFE.

Mniej Finamo na ulicach, ale więcej produktów i sprzedawców – to najkrótsze streszczenie nowej strategii drugiej pod względem ilości placówek sieci doradztwa finansowego.

- Zmniejszymy liczbę placówek do 34 (z 40 – przyp. red.) , ale jednocześnie niemal podwoimy, z obecnych 300, liczbę doradców. Poszerzymy liczbę partnerów i produktów w ofercie. Poprawimy też system IT i zaplecze, dzięki czemu doradcy będą mogli skoncentrować się tylko na kliencie. Odświeżymy też wygląd placówek i stronę internetową – mówi Fedele Di Maggio, prezes Finami.

Na system IT firma wyda mniej niż 0,5 mln zł. Nowościami w ofercie będą ubezpieczenia na życie, mieszkaniowe i komunikacyjne oraz OFE. Finamo skoncentruje się na klienci detalicznym, rezygnując z rozwijania doradztwa dla firm. By wzmocnić siłę rażenia sięgnęła też po transfery. Pozyskała Pawła Majtkowskiego, znanego ekspert, który przeszedł z Expandera. Wszystko po to by firma zarabiać. Na razie wyniki są tajemnicą.

- W połowie roku ujawnimy wielkość przychodów. Chcemy by w drugiej połowie roku firma wyszła na plus – zapowiada Fedele Di Maggio.

Ekspertów zmiany w Finamo nie porywają, ale przyznają, że bez nich byłoby tragicznie.

- Właściciel Finamo musi zdecydować: wóz albo przewóz. Zainwestował kilkadziesiąt milionów złotych i albo uda się rozbujać sprzedać albo będzie porażka. Poprzednia strategia, która zakłada bardzo szybką ekspansję była błędna. Szczególnie, że realizowano ją w momencie, gdy czynsze osiągnęły najwyższe poziomy. Placówek było za dużo. Nie zadbano by je wypełnić klientami. Finamo nie ma marki, nie zdobywają klientów z polecenia. Przyciągnięcie znanego eksperta może pomóc – mówi Michał Macierzyński, ekspert portalu Bankier.pl.