Finansowa pomocdla firm i instytucji

Anna GołasaAnna Gołasa
opublikowano: 2015-05-22 00:00

Polska to jedyny europejski kraj, w którym faktoring od kilku lat rozwija się w tempie dwucyfrowym

Rozwój faktoringu w Polsce wzbudza uznanie na kontynencie.

— Praktycznie każdy kraj przynajmniej raz od 2008 r. zanotował spadek obrotów, a w Polsce od kilkunastu lat nic takiego nie nastąpiło. Duże wrażenie na uczestnikach międzynarodowych konferencji, w których biorę udział, robią informacje, że u nas cała komunikacja z klientem odbywa się za pomocą systemu internetowego albo że klient ma zaliczkę za fakturę w ciągu dwóch godzin. Takiej obsługi zazdroszczą nam nawet na niektórych zachodnich rynkach — opowiada Paweł Kacprzak, dyrektor ds. faktoringu Raiffeisen Polbanku.

Ku lepszemu

Podobne obserwacje ma Mirosław Jakowiecki, prezes Pekao Faktoring.

— Jak wynika z danych Polskiego Związku Faktorów, w ostatnich pięciu latach obroty firm faktoringowych wzrosły ponaddwukrotnie — do 114,5 mld zł w 2014 r. Wynika to z kompleksowości usługi i oferowania rozwiązań potrzebnych i w czasach wzrostu gospodarczego, i stagnacji — mówi Mirosław Jakowiecki.

Najpopularniejszy ciągle jest u nas faktoring z regresem, zwany inaczej niepełnym, w którym faktor nie bierze na siebie ryzyka niewypłacalności kontrahenta. Systematycznie rośnie jednak także popularność innych form faktoringu.

— W pierwszym kwartale 2014 r. odnotowaliśmy prawie pięciokrotnie wyższe obroty faktoringu pełnego, a więc bez regresu [z przejęciem przez faktora ryzyka niewypłacalności klienta — przyp. red.] — informuje Mirosław Jakowiecki. Natomiast najwięcej klientów Bibby Financial Services korzysta z faktoringu mieszanego, w którym rodzaj finansowania dopasowuje się do specyfiki dostawców.

— W 2014 r. o 20 proc. wzrosły także nasze obroty z faktoringu eksportowego. Przyczyny upatruję w tym, że polscy eksporterzy wykorzystali spowolnienie w UE, aby mocniej wejść na tamtejsze rynki. Z powodu trudnej sytuacji miejscowych firm niektórzy producenci mieli problemy z dostawami materiałów i półproduktów, m.in. dlatego, że część dostawców w ogóle zwiesiła działalność. W to miejsce weszli polscy dostawcy, których konkurencyjność poprawił również słabszy złoty. Okazali się także bardziej atrakcyjni niż np. dostawcy z Chin z powodu dobrej jakości i konkurencyjności cenowej. W ten sposób polscy eksporterzy są bardziej obecni np. w Europie Południowej także w dziedzinach, które dotychczas były domeną tamtejszych firm — opowiada Krzysztof Kuniewicz, dyrektor generalny Bibby Financial Services.

Mocna pozycja

W 2013 r. polski rynek faktoringu urósł o 30 proc., gdy rynek europejski około 5 proc. Co więcej, zaawansowanie produktów faktoringowych w naszym kraju i techniczne zaawansowanie ich obsługi są na bardzo wysokim poziomie.

— Stosujemy wszelkie dostępne w Europie rozwiązania, często dodając do nich mechanizmy dostosowane do polskiej specyfiki lub specyfiki konkretnego przedsiębiorstwa. Niejednokrotnie prezentujemy na międzynarodowych forach swoje pomysły i mechanizmy, które często są odmienne od stosowanych w innych krajach— mówi Jerzy Dąbrowski, dyrektor departamentu faktoringu i finansowania handlu Banku Millennium. Czy intensywny rozwój rynku faktoringowego w Polsce to oznaka trudnych czasów czy odwrotnie?

— Od początku roku rośnie łączna wartość faktur, które skupujemy. Wzrost sięga 20 proc. rocznie. To pokazuje, że firmy zwiększają sprzedaż, czyliznajdują odbiorców na swoje towary, a więc gospodarka rozwija się coraz szybciej. To, że firmy częściej i więcej korzystają z faktoringu, często oznacza też, że ich rezerwy gotówkowe, rosnące przecież od kilku lat, są częściej przeznaczane na inwestycje, a nie na finansowanie bieżącej działalności. I to też jest pozytywny sygnał z gospodarki — uważa Paweł Kacprzak. © Ⓟ

NIE ODSTAJEMY: Zaawansowanie produktów faktoringowych w Polsce i ich techniczna obsługa są na bardzo wysokim europejskim poziomie — mówi Jerzy Dąbrowski, dyrektor departamentu faktoringu i finansowania handlu Banku Millennium. [FOT. D.SOBIESKI]