Jedną z najsilniejszych spółek na giełdzie w trakcie wczorajszej sesji był Softbank. Akcje warszawskiego integratora IT zyskał wczoraj 5 proc. przy dość dużych obrotach (wolumen 159 tys. akcji). Inwestorzy finansowi wykorzystują każde osłabienie kursu do nabywania akcji Softbanku. Ponadto do podbicia kursu firmy IT mógł przyczynić się udany debiut Compu Rzeszów. Warszawska spółka nabyła w ofercie publicznej 20 proc. akcji nowicjusza, który w premierze dał zarobić prawie 30 proc.
Od czasu przejęcia przez grupę Prokomu sytuacja finansowa Softbanku poprawia się. Analitycy chwalili półroczne wyniki spółki, które obciążyły tylko jednorazowe wydarzenia, np. rezerwy na odprawy, które okazały się zbyt wysokie dzięki renegocjacji odpraw dla byłych zarządzających. Tymczasem wypełniony po brzegi portfel zamówień (250 mln zł wobec 150 mln zł rok wcześniej) zapowiada udaną drugą połowę roku. Dzięki aliansowi z największą grupą informatyczną w kraju wzrosła też siła przetargowa spółki. Zaowocowało to wielkimi kontraktami z PKO BP i przy budowie Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK). Pierwszy etap CEPiK — system Pojazd — ma ruszyć 1 października. Czy to przypadek, że ta data zbiega się z ożywieniem na akcjach Softbanku?
Mimo wielu kłopotów w przeszłości spółka utrzymała się w składzie prestiżowego indeksu WIG20. W efekcie automatycznie musi znaleźć się w portfelach inwestorów finansowych. Niedawno Grupa PZU, razem z OFE Złota Jesień, ujawniła, że kontroluje ponad 10 proc. kapitału. W akcjonariacie obecne są również OFE ING NN, TFI DWS i OFE Generali oraz Warta. Kurs Softbanku znajduje się obecnie w większej korekcie hossy z 2003 r., która wyniosła go do 32,7 zł w połowie września ub.r. Od tego czasu wartość akcji stopniała o ponad 20 proc. W powrocie do trwałego trendu wzrostowego przeszkadza ociąganie się z opublikowaniem przez spółkę strategii rozwoju. Natomiast z technicznego punktu widzenia na przeszkodzie stoi opór w strefie 25 zł.