W opinii zarządzającego, spadające ceny energii i silniejszy dolar będą mocno ważyły i odciskały piętno na największej gospodarce świata i będzie miała naprawdę dużo szczęścia, jeśli będzie w stanie w przyszłym roku zrealizować 2 proc. wzrost PKB

Gospodarka zwalnia, farmerzy są zabijani wzrostem notowań dolara, a ropa może na dłużej zejść poniżej 35 USD za baryłkę – ocenia Fink w wywiadzie dla Bloomberg TV.
Kierujący największą na świecie firmą zarządzającą aktywami uważa, że mimo ostatniego odbicia, rynek papierów o wysokiej rentowności (o wysokim ryzyku) pozostanie nadal „gąbczasty i rozwodniony” przez kolejne sześć miesięcy z powodu tąpnięcia w sektorze energetycznym.
Nie sądzę byśmy widzieli już „energetyczny” dołek. Potrzebne jest w tym przypadku prawdziwe załamanie i przewietrzenie w starym stylu – dodaje Fink.
Zarządzający sądzi, że rynek akcji może mieć w 2016 roku płaski charakter.
Pochwalił Fed za pierwszą od niemal dekady podwyżkę stóp, podkreślając, że rynki dostały w końcu jasny i zrozumiały przekaz odnośnie przyszłej polityki pieniężnej.
Fink uważa, że gospodarka USA jest w stanie uniknąć recesji, chyba że Chiny będą zwalniały mocniej niż się oczekuje.