Twierdzi on, że to dobry moment do zwiększenia zaangażowania w akcje dla inwestorów, którzy nie zamierzają ich wkrótce sprzedawać.

„Jako inwestor długoterminowy, będę kupował akcje” – powiedział Fink przed wtorkową sesją na Wall Street, która zakończyła się najwyższym wzrostem indeksu S&P500 od roku.
„To była zwykła korekta, każdy rynek takowej wymaga by się co jakiś czas oczyścić” – dodaje szef funduszu, który zarządza aktywami o wartości ponad 4,5 bln USD. Wyjaśnia, że „krew” jaka polała się na rynkach spowodowana była przez „gorący pieniądz” i pożyczki funduszy hedgingowych. Sugeruje przy tym by produkty lewarowane poddawane były ściślejszym wymogom bezpieczeństwa.