Finowie dużo wyłożą za wejście do Polski

Katarzyna Ostrowska
opublikowano: 2000-09-21 00:00

Finowie dużo wyłożą za wejście do Polski

Przedstawiciele PTE zgodnie twierdzą, że realizowana właśnie transakcja wyznacza kierunek przyszłych zmian na rynku emerytalnym. Część z nich twierdzi jednak, że Finowie słono przepłacili za wejście do polskiego sektora usług finansowych.

Michał Szczurek prezes PTE Nationale-Nederlanden

- Cena zaoferowana za PTE NU jest porównywalna z cenami podobnych transakcji na południowoamerykańskim rynku funduszy emerytalnych. Należy jednak wziąć pod uwagę indywidualne cechy tej transakcji. Wartość firm NU dla Sampo polega nie tylko na bazie klientów i wartości samego biznesu, ale otwiera też drogę do sprzedaży innych produktów. Wraz z PTE sprzedawana jest również rozwijająca się firma ubezpieczeń życiowych. Ponadto komunikat mówi o dodatkowych warunkach, jakie powinny być spełnione, by deklarowana cena została zapłacona. Nie można więc bezpośrednio wyceniać na tej podstawie innych OFE. Niewątpliwie jednak transakcja ta wyznacza rząd wielkości ceny, jaką podmioty wchodzące na rynek OFE i ubezpieczeń na życie muszą zainwestować na początku działalności.

Marek Jandziński prezes PTE Dom

- Jest to ważna transakcja, bo wyznacza kierunek przyszłych zmian na rynku OFE, a zarazem cenę za jednego klienta. Cena oferowana przez Sampo za polskiego klienta jest wysoka. Firmy, które kupują klientów za taką cenę, liczą jednak, że inwestycja im się zwróci. To może świadczyć o ogromnych możliwościach rynku OFE. Przejęcie PTE NU przez firmę, która nie uczestniczyła dotychczas w tym sektorze, nie spowoduje zachwiania bezpieczeństwa klientów funduszu NU.

Robert Nejman doradca inwestycyjny DWS Polska TFI

- Moim zdaniem, jest to wysoka cena za tę transakcję. Jako że jest ona pierwsza na rynku, mogą pojawić się próby spekulacji, jak zaoferowana cena wpłynie na spółki giełdowe, a dokładnie banki, które są akcjonariuszami towarzystw emerytalnych. Ta transakcja może podwyższyć ich wycenę.

Mirosław Kowalski prezes Grupy Zurich

- Klient średniej wielkości funduszu emerytalnego w Polsce jest, moim zdaniem, wart nie więcej niż 600 zł. Podejrzewam więc, że nasi akcjonariusze nigdy nie zdecydowaliby się na wyłożenie tak wielkiej kwoty na realizację podobnej transkacji. Obawiam się, że Finowie będą bardzo długo czekać na zwrot poniesionych nakładów. Za rok dużo taniej będzie można kupić PTE.

Rafał Andrzejewski prezes PTE Arka-Invesco

- Wieść o przejęciu NU przez Sampo jest dla mnie optymistycznym i pozytywnym sygnałem. Wskazuje on na to, że problemy, z którymi boryka się nasza reforma ubezpieczeń społecznych, nie są bynajmniej unikatowe. I w Polsce, i za granicą jest wiara co do przyszłości tej reformy i tego rynku.