Finowie myślą o wyjściu z eurolandu

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2015-11-16 15:29

Fiński parlament ma w przyszłym roku przeprowadzić debatę odnośnie ewentualnego wyjścia tego kraju ze strefy euro, donosi Reuters, powołując się na jednego z wyższych urzędników.

 Działanie takie raczej ma nikła szansę na realizację, jednak podkreśla – zdaniem fachowców – niezadowolenie Finów z wyników gospodarczych tego skandynawskiego kraju.

Euro, banknoty
Euro, banknoty
Bloomberg

Debata będzie następstwem złożonej i podpisanej przez co najmniej 50 tys. obywateli petycji, która to kwota jest wymagana przy tego typu inicjatywach. Prawdopodobnie będzie to tym samym pierwsza tego typu debata spośród 19-tu obecnych członków eurolandu.

Na początku przyszłego roku dojdzie do kontroli zebranych pod petycją podpisów, zaś debata parlamentarna będzie miała miejsce w kolejnych miesiącach – wyjaśnia  Maija-Leena Paavola, zajmująca się przeprowadzaniem projektów i ustaw przez parlament. Dopiero po debacie parlamentarnej może zostać złożony formalny wniosek o referendum odnośnie euro.

Mimo tej inicjatywy nadal większość Finów popiera członkostwo kraju w strefie euro, choć odsetek za „tak” spada. Według listopadowego sondażu za pozostaniem w Eurolandzie opowiedziało się 64 proc. respondentów, podczas gdy rok wcześniej udział ten sięgał 69 proc. 

Finlandia od trzech lat boryka się z załamaniem gospodarczym, a jej bieżące wskaźniki makro należą do najgorszych spośród krajów wspólnego bloku monetarnego.

Niektórzy ekonomiści popierają ideę "FixIT".

Niedawny raport EuroThinkTank of Finland, grupy krytycznej wobec euro, oszacował jednorazowy koszt powrotu do rodzimej waluty, marki na przynajmniej 20 mld EUR, ale stwierdzono, że ruch ma sens w dłuższej perspektywie.