Fińska Nokia notuje coraz większe zyski

Magda Kozmana
opublikowano: 2002-07-19 00:00

Nokia przedstawiła wczoraj wyjątkowo dobre wyniki finansowe. W beczce miodu znalazła się jednak łyżka dziegciu: popyt na telefony komórkowe spada.

Największy na świecie producent telefonów komórkowych — fińska Nokia — zrealizowała prognozy. Jej zysk netto w drugim kwartale wyniósł 862 mln EUR (3,5 mld zł) i był o 46 proc. większy niż przed rokiem. Zgodnie z wcześniejszymi prognozami spadła sprzedaż — o 6 proc., przynosząc 6,9 mld EUR (28,3 mld zł) dochodów. Dobry wynik firma osiągnęła dzięki redukcji kosztów.

Po publikacji wyników kurs akcji Nokii początkowo poszedł w górę. Wystarczyła jednak chwila refleksji inwestorów, by akcje zaczęły tracić na wartości.

Chociaż wyniki za drugi kwartał są zgodne z oczekiwaniami samej firmy i analityków, niepokojąco rysuje się przyszłość producentów komórek. Nokia skorygowała w dół prognozy sprzedaży na drugą połowę roku. W tym okresie spodziewa się sprzedać o 3 do 10 proc. więcej sprzętu niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. To mało, zważywszy że spółka wypuszcza rekordową liczbę nowych modeli, by wyprzedzić konkurencję.

Nokia jest jak papierek lakmusowy dla rynku telefonii komórkowej. Jej przedstawiciele nie spodziewają się, by w tym roku globalna sprzedaż komórek przekroczyła 400 mln sztuk. To mniej więcej tyle samo, co w ubiegłym roku. Podobnego zdania jest także największy rywal Nokii — amerykańska Motorola.

Nokia zapewnia, że w najbliższych miesiącach poprawi wyniki finansowe i zwiększy udział w rynku do 40 proc. Motorola miała największą stratę kwartalną, zaś Alcatelowi niewiele brakuje do znalezienia się na progu bankructwa.