Olprint wzmacnia swoje struktury w Polsce. Zwiększył zatrudnienie w Warszawie i otworzył nowy oddział w Gliwicach. Próbuje też sił za granicą.
Wrocławski Olprint zajmuje się głównie sprzedażą drukarek i materiałów eksploatacyjnych do firm i instytucji. W roku 2003 przychody przedsiębiorstwa nie wzrosły znacząco w porównaniu z rokiem 2002, ale jegoj szef ma nadzieję, że w tym roku rozwój będzie dynamiczniejszy.
— Wzrost obrotów o 30 proc. jest całkiem realny. Ponieśliśmy pewne nakłady, które powinny teraz procentować. M.in. wdrożyliśmy nowy system IT oraz zwiększyliśmy zatrudnienie w oddziale warszawskim, który obsługuje ważny dla nas rynek — informuje Jarosław Wolski, właściciel Olprintu.
Firma mająca dotychczas biura we Wrocławiu, Bydgoszczy (tamtejsza filia działa jako odrębna spółka) i Warszawie otworzyła też zupełnie nowy oddział. Od 1 maja 2004 r. działa on w Gliwicach.
— Mamy nadzieję, że pomoże on nam w pozyskiwaniu klientów ze zlokalizowanej tam Specjalnej Strefy Ekonomicznej — tłumaczy Jarosław Wolski.
W związku z wejściem Polski do Unii, Olprint wiąże nadzieje z rynkami państw ościennych. Na razie znalazł partnera w Czechach.
— Dla Czechów atrakcyjne są pewne produkty z polskiego rynku, a dla nas produkty z ich rynku. Mamy do siebie blisko i po zniesieniu granic wzajemna wymiana handlowa stała się intensywniejsza — twierdzi Jarosław Wolski.
Jego firma nie zamierza jednak poprzestać wyłącznie na Czechach. Robi przymiarki do pozyskania klientów z Niemiec.
— Klientów zza Odry będziemy się starali zainteresować usługami serwisowymi. Pojawiły się już sygnały wskazujące na zainteresowanie taką ofertą, więc zamierzamy spróbować — dodaje Jarosław Wolski.
