Na problem z utrzymaniem płynności finansowej narzeka 16 proc. firm — wynika z badania BIG Info Monitor. Przy tym dla 6 proc. przedsiębiorców jest to poważny kłopot, a w przypadku kolejnych 10 proc. opóźnienia w przepływach są mniej bolesne, choć zdarzają się regularnie.
Najczęściej spore regularne kłopoty z wypłacalnością dotyczą firm transportowych — doświadcza tego 13,8 proc. spółek z tej branży. Na kolejnym miejscu są usługi (7,9 proc.). Jednak jeśli weźmiemy pod uwagę także średni poziom utrudnień z płynnością finansową, to zaraz po transporcie będziemy mieli handel. O ile duże problemy z płatnościami miało 2,6 proc. przedsiębiorców z tego sektora, to nawracające co jakiś czas braki w tym zakresie przytrafiały się aż 14,7 proc. handlowców.
Najlepiej swoją sytuację płynnościową ocenia przemysł. Aż 68,4 proc. podmiotów z tej branży nie zmagało się z żadnymi trudnościami tego typu. Podobnie jest w usługach — mimo że z jednej strony podmioty z tego sektora często skarżą się na problemy z płynnością, to jednocześnie odsetek usługodawców, którzy nie mają takich problemów, sięga 68,3 proc. W branży budowlanej o płynność nie musi martwić się 68,2 proc. spółek. Zdaniem Sławomira Grzelczaka, prezesa BIG Info Monitor, brak płynności finansowej przekłada się na kondycję nie tylko firmy, ale także jej partnerów biznesowych.
— W sumie ponad połowa podmiotów, które mają problemy z płynnością, wskazuje, że jest to związane z opóźnieniami lub nieuregulowanymi zobowiązaniami ich kontrahentów. Pod tym względem najgorzej radzi sobie branża handlowa, w przypadku której blisko trzy czwarte podmiotów odczuwa skutki nieregularnych płatności. Na drugim końcu są usługi, w których około dwóch trzecich firm sporadycznie albo wcale nie opóźniało spłaty faktur z powodu niesolidnych kontrahentów — mówi Sławomir Grzelczak.
Zaległości i problemy z płynnością mogą prowadzić nawet do upadłości. Z danych wywiadowni gospodarczej Bisnode Polska wynika, że w minionym roku liczba bankrutów wyniosła 1020, o 4 proc. więcej niż w 2018 r. Przy tym mniej upadłości odnotowały tylko branże budowlana i produkcyjna, natomiast w pozostałych sektorach było ich więcej. W przypadku transportu odsetek bankructw w ciągu roku wzrósł aż o 18 proc. — najwięcej ze wszystkich branż.
Sprawdź program warsztatu "Finanse dla Zarządów", 26 marca 2020, Warszawa >>