Firmom trudno wywróżyć ceny CO 2

Redukcja emisji: Możliwa interwencja na rynku uprawnień do emisji dwutlenku węgla jednych niepokoi, innych nie obchodzi. Co firma, to prognoza

Prawa do emisji dwutlenku węgla tanieją na unijnym rynku z powodu dużej podaży, przewyższającej potrzeby zakupowe przemysłu. Nadwyżkę szacuje się oficjalnie na 900 mln jednostek. Nic dziwnego, że ceny są na historycznie niskich poziomach [patrz wykres].

Droga jeszcze daleka

Europejskim władzom marzy się interwencja na tym rynku, bo niskie ceny praw do emisji CO 2 nie stymulują pożądanych inwestycji zmniejszających emisyjność w zakładach produkcyjnych. Stąd plan sztucznego zdjęcia z rynku 900 mln pozwoleń przewidzianych pierwotnie na lata 2013-15. Ten wolumen miałby zostać przesunięty na kolejne lata, ale Komisja Europejska nie wyklucza też trwałego usunięcia tych pozwoleń. Pierwsze z dwóch głosowań w tej sprawie odbędzie się w Parlamencie Europejskim w marcu lub kwietniu. Podczas gdy polski rząd ostro sprzeciwia się interwencji, gdyż mogłaby zaowocować zmniejszeniem wpływów budżetowych o 1 mld EUR, nadwiślański przemysł zachowuje spokój.

— Do ewentualnej interwencji na rynku CO 2 droga legislacyjna jest jeszcze daleka. Nawet jeśli taka decyzja rzeczywiście zostanie podjęta w uzgodnieniach pomiędzy Komisją Europejską a państwami członkowskimi i Parlamentem Europejskim, to z pewnością nie nastąpi to w tym roku — bagatelizuje Małgorzata Kozieł, rzeczniczka PGE, największej firmy energetycznej w Polsce.

Przyszła cena to zagadka

Zresztą analitycy PGE przekonują, że możliwość interwencji europejskiej na rynku uprawnień do emisji CO 2 i tak jest już uwzględniona w dzisiejszej cenie tych instrumentów. Podobnego zdania są specjaliści w ZE PAK.

— Uważamy, że cena uprawnień będzie w tym roku oscylować wokół 5 EUR. Jeśli ostatecznie dojdzie do interwencji — rynek nie zareaguje, a jeśli nie dojdzie — ceny spadną do jeszcze niższych poziomów — twierdzi Jarosław Wójcik, dyrektor ds. relacji inwestorskich w PAK. W Tauronie straszą natomiast wizją zwyżki ceny uprawnień.

— Interwencja na rynku uprawnień wydaje się realna. A to może doprowadzić do sztucznego, nawet dwukrotnego wzrostu cen — do poziomu 8-10 EUR w 2013 r. — przewiduje Krzysztof Zawadzki, wiceprezes Tauronu. Skoro polska energetyka, która ma największą ekspozycję na prawa do emisji CO 2, nie ma jasności co do tendencji rynkowych, nie ma jej też giełdowy rynek.

— Więcej znaków zapytania niż odpowiedzi. Ostateczne decyzje w sprawie interwencji zapadną dopiero jesienią, trudno więc teraz cokolwiek przewidywać. Obstawiam jednak, że ceny uprawnień będą się w tym roku utrzymywać na poziomie 7,5 EUR, czyli powyżej obecnych wycen giełdowych — szacuje Paweł Puchalski, szef działu analiz Domu Maklerskiego BZ WBK.

Koszty i tak wzrosną

Gdyby wzrosły ceny, dla polskiego przemysłu byłby to poważny cios. W 2013 r. największe firmy i tak wyłożą na uprawnienia zdecydowanie więcej niż w zeszłym roku. Nie mają już w zanadrzu zmagazynowanych wcześniej praw do emisji CO 2, a i liczba darmowych uprawnień spadła w tym roku (średnio z ok. 80 do 50 proc. zapotrzebowania).

— W zeszłym roku nie musieliśmy kupować uprawnień — wykorzystaliśmy nasz przydział na 2012 r. oraz zmagazynowane uprawnienia z poprzednich lat. W tym roku będziemy już jednak musieli dokonać zakupów. Nasze łączne tegoroczne zapotrzebowanieszacuję na 12 mln uprawnień, z czego 7 mln będziemy musieli kupić na rynku — przewiduje Jarosław Wójcik z ZE PAK. — W zeszłym roku nie mieliśmy potrzeby zakupu uprawnień do emisji CO 2 z wolnego rynku. Część niewykorzystanych dotychczas uprawnień wykorzystamy jeszcze w 2013 r. — wtóruje Krzysztof Zawadzki z Tauronu. By płacić mniej, firmy lobbują.

— Tauron jest przeciwko interwencji europejskiej. Uważamy, że przełoży się ona na wzrost kosztów wytwarzania w sektorze energetycznym, czego skutki najmocniej odczują odbiorcy energii. Zaszkodzi też konkurencyjności polskiej gospodarki — tłumaczy Krzysztof Zawadzki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu