Firmy chcą zatrudniać najlepszych studentów

Agnieszka Ostojska
opublikowano: 2001-05-25 00:00

Firmy chcą zatrudniać najlepszych studentów

Przedsiębiorstwa coraz częściej tworzą strategię dotarcia do najlepszych studentów. Popularnymi metodami są spotkania na uczelniach, sponsoring organizacji studenckich czy udział w targach pracy. Na rynku doradztwa personalnego pojawiły się już podmioty wyspecjalizowane w kreacji wizerunku dobrego pracodawcy wśród absolwentów.

Firmy chcą zatrudniać najlepszych. Walka o najzdolniejszych zaczyna się już na uczelniach. Jeszcze kilka lat temu, aby przyciągnąć zdolnych studentów, wystarczyło raz w roku zorganizować na uczelni prezentację firmy. Sala wykładowa pękała w szwach, a później do firmy przychodziła masa bardzo dobrych CV. Konkurencja jednak robi swoje. Dzisiaj pracodawcy, którym zależy na pozyskaniu najlepszych absolwentów, mają opracowaną przynajmniej roczną strategię docierania do wyróżniających się studentów. Udział w targach pracy, wsparcie działań organizacji studenckich, sponsoring, strony internetowe to tylko niektóre z działań podejmowanych przez najlepszych pracodawców.

— Liczy się jednak strategia. Dobrze opracowana polityka informacyjna na uczelniach może zdziałać wiele dobrego dla wizerunku firmy. Może sprawić, że do firmy trafią właściwi pracownicy. Chaotyczne działania mogą natomiast zaowocować tym, że najlepszych absolwentów zatrudni konkurencja. Budowanie wizerunku przyjaznego pracodawcy ma więc swoje uzasadnienie. Wielu studentów jest zainteresowanych pracą w aktywnej na uczelniach firmie, która cieszy się dobrą opinią. Pracodawcom nie chodzi jednak o ilość nadsyłanych CV, ale o ich jakość i zgodność z wymaganiami — twierdzi Rafał Szczepanik, wiceprezes Communication Partners, firmy specjalizującej się w tworzeniu wizerunku pracodawcy w środowisku studentów i absolwentów.

Zwrócić na siebie uwagę

Rosnąca liczba firm prezentujących się na uczelniach powoduje, że coraz trudniej zostać zauważonym w tłumie. Dlatego często organizowane są spotkania nie z jednym, lecz z całą grupą pracodawców.

— Nie konkurujące ze sobą firmy wspólnie organizują spotkania ze studentami, którzy często nie wiedzą, jak naprawdę wygląda praca w banku, w audycie, w firmie konsultingowej. Wysyłając swoje CV, kierują się zwykle opiniami znajomych. Podczas spotkań z wieloma pracodawcami mają okazję dowiedzieć się, na czym może polegać ich przyszła praca w różnych sektorach biznesu. Mogą wstępnie zweryfikować, co tak naprawdę ich interesuje — przyznaje Ewa Bosowska, menedżer do spraw rekrutacji w Deloitte & Touche.

Jej zdaniem, studentów przyciąga także ciekawa forma spotkań. Możliwość zabrania głosu w dyskusji, czy zapytania o interesujące ich zagadnienia sprawia, że obraz firmy jest bardziej wiarygodny.

Efektywną metodą komunikacji ze studentami są również tzw. dni otwartych drzwi. Studenci czwartego i piątego roku mają dzięki nim możliwość rozmowy ze wszystkimi pracownikami i przekonania się, jak wygląda praca w firmie.

Moda na praktykanta

Dobrym sposobem na kreację wizerunku firmy jako dobrego pracodawcy jest organizacja praktyk studenckich. Wśród firm panuje nawet swoista „moda na praktykanta”. Okazuje się jednak, że tego typu działania mogą spowodować wiele szkód.

— Studenci chcą podczas praktyki zdobyć jak najwięcej umiejętności. Tymczasem nadal jeszcze ich głównym zajęciem jest parzenie kawy lub kserowanie dokumentów. Nie należy się spodziewać, że osoba w ten sposób przyjęta w firmie wróci do niej po zakończeniu studiów. Chętnie natomiast przekaże swoim znajomym, że do tej firmy nie tylko nie warto iść do pracy, ale nawet na praktykę. Jeżeli tak naprawdę nie ma zajęcia dla stażystów, to lepiej ich nie przyjmować — radzi Rafał Szczepanik.

Przyznaje jednak, że rośnie liczba firm, które umiejętnie wykorzystują obecność praktykantów.

— Międzynarodowe koncerny, takie jak Masterfoods, Unilever czy wielka piątka firm konsultingowych, organizują dla studentów całe serie szkoleń. Stażyści nie tylko uczestniczą w merytorycznych treningach. Firmy często zastępują nimi urlopujących w tym czasie etatowych pracowników. Nowicjusze mają więc okazję sprawdzić się w rzeczywistym zawodowym otoczeniu — mówi Rafał Szczepanik.

To nie takie proste

Aby dobrze zorganizować program letnich praktyk, potrzeba pracy i zaangażowania wielu działów.

— Przede wszystkim działania firmy muszą mieć poparcie w jej budżecie. Praktykantami powinni opiekować się doświadczeni pracownicy, co nie zawsze jest proste do zorganizowania. Ciekawe praktyki to takie, podczas których student ma okazję do zapoznania się ze specyfiką firmy oraz całej branży, w której się ona porusza. Efekty działań są widoczne w późniejszych rankingach. Wśród nich najbardziej liczy się konkurs Pracodawca Roku, organizowany przez Aiesec — twierdzi Ewa Bosowska.

Agnieszka Ostojska

[email protected] tel. (22) 611-62-24