Trudno o branżę w lepszej kondycji niż faktoringowa — pokazują wyniki firm faktoringowych należących do Polskiego Związku Faktorów (PZF). Z danych związku, który zrzesza 22 faktorów, wynika, że w I półroczu tego roku faktoring wzrósł o 18,94 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2014 r. Faktorzy sfinansowali wierzytelności o wartości 62,2 mld zł.
— Polski faktoring należy do najszybciej rozwijających się rynków zarówno w Europie jak i na świecie — mówi Dariusz Steć, przewodniczący Komitetu Wykonawczego PZF. — Z opublikowanych w czerwcu danych Factors Chain International wynika, że obroty w Europie wzrosły o 8 proc., w najszybszym tempie od 2011 r. i szybciej niż wartość obrotów na świecie, która rosła o 6,3 proc. — wtóruje mu Sebastian Grabek, dyrektor ds. faktoringu w HSBC Bank Polska.
Z faktoringu w Polsce skorzystało w I półroczu 6 483 klientów, którzy sfinansowali prawie 2,7 mln faktur. Rok temu, po II kw. 2014 r., klientów było 5 568, a faktur prawie 2,3 mln. Klienci najchętniej korzystali z faktoringu krajowego niepełnego, w przypadku którego obroty sięgnęły 24,3 mld zł, w dalszej kolejności jest faktoring pełny z obrotami 23,4 mld zł.
Zdaniem Pawła Kacprzaka, dyrektora do spraw faktoringu w Raiffeisen Polbanku, taką formę finansowania coraz chętniej wybierają małe i średnie firmy. Znacznie wzrosło zainteresowanie faktoringiem eksportowym, który odnotował ponad 30 proc. wzrost w ciągu roku. Jego obroty sięgnęły prawie 13,6 mld zł, w porównaniu z 10,3 mld rok temu. Dariusz Steć uważa, że wynika to nie tylko z większego zapotrzebowania przedsiębiorców na finansowanie faktoringiem zagranicznych kontraktów, ale także z faktu, że taka forma faktoringu jest coraz powszechniej dostępna. © Ⓟ